wtorek, 25 marca 2008

DevilPage ma 5 lat

Dzisiejszego dnia, polska strona o Manchesterze United, DevilPage.pl kończy 5-lecie istnienia. Jak było, jest i będzie wg mnie, poniżej.


W sumie mogłoby być to już również 7-lecie, lecz ono obchodzone by było dopiero w sierpniu. A chodzi o to iż DP - jak zwykło mówić się na stronę, choć to po prostu skrót... - powstało już w 2001 roku, pod koniec wakacji. Serwis istniał około 6 miesięcy, na początku 2002 roku został jednak usunięty. Reaktywacja nastąpiła dopiero w marcu 2003 roku i właśnie ta data została uznana przez adminów - Barta (SlipKid, nick z forum) oraz Mathe0 - za oficjalny start DP.

DevilPage zaczęło się z biegiem czasu rozwijać, przybywało czytelników jak i osób które chciały rozwijać sam serwis poprzez pracę na nim. Od momentu kiedy pamiętam/mam neta, wielkim atutem DP zawsze były liczne i dobrej jakości działy. Mimo iż DevilPage już wtedy było na samym szczycie, ja odwiedzałem i udzielałem się regularnie na innej stronie - jeszcze chyba starszej od DP - ManUtd.pl Z początku wręcz nie cierpiałem DevilPage, zawsze krytykowałem ów serwis. (pamiętam iż swego czasu miałem nawet w opisie na gadu-gadu szubienice z nazwą dzisiejszego jubilata "w roli głównej" ;P) Po jakimś - dość długim - czasie, przerzuciłem się jednak na DevilPage, czego nie żałowałem. Strona była naprawdę dobra, wiele newsów codziennie itd.

Dominacja DevilPage trwała naprawdę długo. Rywalizacja z upadającym ManUtd.pl czy średnim - IMO przez całe istnienie tego serwisu - MUFC.pl nie była dla DP żadnym zagrożeniem. Przez cały czas powstawały - i wciąż powstają - to nowe serwisy o MU, które jeszcze szybciej znikają niż się pojawiły niezostawiając po sobie większego śladu jakiegokolwiek bycia w internecie. (Wyjątkiem jest chyba tylko ManuSite.pl które przetrwało do dzisiejszego dnia i trzyma się bardzo dobrze) Liczna redakcja DP (pamiętam iż chyba nawet 40 osób kiedyś było) nie osiadła na laurach. Serwis wciąż się rozwijał, osiągał wiele sukcesów, a mimo tego podejmował nowe wyzwania, by stawać się coraz lepszym.

Pamiętam jak byłem wręcz dumny z faktu, iż ja i reszta polskich kibiców Manchesteru możemy korzystać z tak znakomitego serwisu jakim był DevilPage. Była to chyba najlepsza wówczas nieoficjalna strona jakiegokolwiek klubu piłkarskiego w języku polskim. Bowiem ani najlepsza strona Realu, Barcy czy Milanu nie mogła zapewnić "swoim" kibicom takich przywilejów jakimi dysponowała ekipa z DP.

DevilPage wspinało się coraz wyżej, na szczyt bez końca. Wydawało się iż nic ich nie powstrzyma, że strona będzie tylko jeszcze lepsza, co już się wydawało niewyobrażalne. Jednak, ku memu zdziwieniu DP spadło z ów nieskończonego szczytu. Stało się to IMO w sierpniu 2007 roku. A nawet już trochę wcześniej.

Cofnijmy się do kwietnia ubiegłego roku. Pod koniec ów miesiąca, światło dzienne ujrzała kolejna nowość DevilPage. Wtedy to też powstał Redlog, wówczas dostępny jeszcze pod adresem Redlog.DevilPage.pl . Blog który teraz bije rekordy sławy i popularności, zdobył uznanie wśród wielu internautów czym była spowodowana I nagroda w kategorii "Kultura i media" w konkursie na Blogera roku 2007 organizowanym przez wiadomości24.pl, na samym początku był postrzegany raczej sceptycznie. Z czasem jednak zaskarbił sobie przychylność czytelników. Zrobił prawdziwą furorę. Teraz Redloga zna praktycznie każdy polski kibic MU który ma dostęp do neta.

Blogiem DP, Redlog był do lipca, kiedy to nastąpił ten "drastyczny" zwrot. Bardzo dużo osób z redakcji DevilPage odeszło by tworzyć samodzielnego bloga. Jeśli ktoś nie wierzy, to wystarczy spojrzeć w odpowiedni dział na Redlogu (luknijcie również na tych którzy już zrezygnowali z blogowania, na samym dole jakby co) - większość autorów bloga osobiście kojarzę z DP. Tym samym strona bardzo dużo na tym straciła.

Kilka dni po odłączeniu, DP zaprezentowało swoim bywalcom kolejną już odsłonę, którą możecie podziwiać do tej pory. Osobiście odebrałem to jako w pewnym sensie pokazanie użytkownikom przez Mathe0 i Barta, iż w serwisie nic złego się nie dzieje, ale również jako wejście w nową erę DP, by zamknąć całkowicie tą kiedy w redakcji byli jeszcze "buntownicy Redloga".
Natomiast sama nowa szata graficzna mimo jak zawsze podzielonych głosów, chyba jednak ostatecznie zawiodła. Niepotrzebnie admini wracali do czerwonego koloru jako tła strony, który tylko spowodował iż strona jest mniej przejrzysta i czytelna. Poprzednie wersje właśnie takie były i trzeba było to po prostu kontynuować. Krok w tył. Ale cóż, teraz wystarczy mieć już tylko nadzieję iż admini wyciągną wnioski i przy następnej szacie bardziej się postarają.

Lecz przecież nie samym wyglądem żyje strona. Z DevilPage - z nieznanych mi względów - po pewnym czasie znikło kilka opcji. Trochę poszperałem, zarówno na samym DP jak i w mojej pamięci i o to co udało mi się ustalić. Brak:
-widoku na "znajomych" innych użytkowników
-podcast.devilpage.pl
-chatu na tej samej stronie co relacja live (choć akurat mi ten chat nie działał, więc dla mnie to żadna strata)
-nowych artykułów, felietonów i wywiadów
-kalendarzu
-torrentów (ostatnio jednak DP dogadało się z jakąś stroną dzięki której można ściągać mecze)
-kilku działów: O stronie, mapa fanów czy też strzelcy Premier League

Możliwe iż brakuje czegoś więcej, mniej czy bardziej znaczącego. Jeśli wiecie to piszcie w komentach.

Po pojawieniu się nowej odsłony - aktualnej - brakowało również działu video, ale chyba po mocnych naporach ze strony użytkowników, którzy wciąż domagali się powrotu tego licznego zbioru filmików, został on przywrócony. Jednak IMO w znacznie gorszej formie, co też spowodowało brak mojej dalszej aktywności w tymże dziale.

Przyszłość dla DevilPage nie maluje się w kolorowych barwach. Bez specjalisty Radzia, znakomitej pisarki VTG oraz kilku świetnych redaktorów jak choćby Beckie czy JoJo, DP już nigdy może nie podnieść się z kolan. Jak będzie, czas pokaże.

Co prawda, obecne DevilPage nie jest jakoś zastraszająco słabe jak niektóre osoby mogły by wywnioskować po przeczytaniu niniejszego tekstu, lecz po prostu przyzwyczaiłem się do starego DP i jakoś trudno jest mi uwierzyć by ta strona aż tak obniżyła loty...

Teraz prym IMO wiedzie ManuSite.pl . Co prawda nie dorównują konkurencji z ich najlepszych lat, ale jednak chyba przewyższają obecnie DevilPage. Szkoda, gdyż nie ukrywam iż od zawsze wolałem DP i chyba tak już zostanie,mimo nawet tego że nie siedzę na niej całymi dniami jak to bywało kiedyś... :))

Podsumowując...
DevilPage to legenda polskiej sceny internetowej Manchesteru United. Niema chyba w Polsce kibica MUFC z dostępem do neta który mógłby nie znać DP. (ew. ktoś z młodego pokolenia) Kiedyś było na topie, teraz zdecydowanie schodzi z głównej sceny. Czy DevilPage ma już swoje najlepsze lata za sobą ? Dużo na to wskazuje...

Na koniec postanowiłem trochę pogrzebać w historii DP i tym samym prezentuję Wam dla przypomnienia newsy z poprzednich jubileuszy strony. (archiwum DP sięga najdalej do 5. lipca 2004 roku, wtedy też admini przedstawili nową odsłonę serwisu - tym samym nie ma newsa z pierwszych urodzin)

25.03.2005 - 2 lata
25.03.2006 - 3 lata - o dziwo, news ten jest niedostępny... :| sami zobaczcie
25.03.2007 - 4 lata
25.03.2008 - 5 lat


Admini DP sprezentowali jak co roku swym użytkownikom kolejne konkursy. (to akurat się nie zmieniło :P) Pierwszy polegał na tym by odnaleźć ukrytego gdzieś na stronie małego Diabełka. Po prostu. W drugim natomiast trzeba było odpowiedzieć na 9 pytań związanych ze stroną. Do wygrania koszulka oraz dwie piłki. Zwycięzca zostanie rozlosowany z pośród wszystkich poprawnych odpowiedzi, a wyniki poznamy już dziś wieczorem.

Swoją drogą, jeśli szczęście i tym razem będzie mi sprzyjać, może zdołałbym po raz drugi zgarnąć nagrodę w konkursie na urodziny DP. Bowiem, dokładnie rok temu - na 4-lecie strony - udało mi się wygrać jedną z siedmiu nagród. Był to bon o wartości 50 zł. na wykorzystanie w jednym ze sklepów internetowych. Kupiłem poduszkę z Manchesterem. :)

A co Wy myślicie o DevilPage, jak oceniacie stronę i jaką przyszłość im wróżycie ? Zapraszam do komentowania.
Jaki będzie wynik meczu Manchester - Liverpool ?
Wygra United - 18 głosów
Remis - 0
Wygra LFC - 3
Nie wiem - 0

W sumie 21 głosów.
oraz
Jaki będzie wynik meczu Chelsea - Arsenal ?
Wygra CFC - 5 głosów
Remis - 11
Wygra Arsenal - 3
Nie wiem - 0

W sumie 19 głosów.
I znowu dwie sondy. Jedna dotyczy dzisiejszego jubilata, druga nowego adresu bloga. (dochodzą mnie głosy, iż nie działa on wszystkim, choć z początku mogłem się tego spodziewać, lecz minęło już trochę czasu i zobaczymy jak jest teraz) Zapraszam do głosowania i przypominam o komentowaniu.

sobota, 22 marca 2008

Życzenia Wielkanocne

Z okazji świąt wielkanocnych składam wszystkim zajebiste życzenia. "Mokrego jaja i smacznego dyngusa", taka tam znana formułka.

Fotka, by był klimat:


Wierszyk z neta, by było coś do rymu: (Włodek by pewnie ułożył lepszy ;])
Skacze zajączek po lesie.
I życzenia Tobie niesie.
Przez pisanki przeskakuje.
ALLELUJA wykrzykuje.
Po czym znika w długich susach.
Cały mokry od dyngusa.

Oraz Filmik, by z uśmiechem na twarzy zostawić komentarz i wrócić tu jutro. :)

piątek, 21 marca 2008

Nowy adres bloga

Dzisiejsza data będzie zapewne jedną z ważniejszych w historii tego bloga. A to dlatego iż właśnie dziś - 21 marca 2008 roku, blog zmienia swój adres. Na krótszy, praktyczniejszy, po prostu lepszy.

Stary adres, www.wrog-arsenalu.blogspot.com odchodzi w zapomnienie. (choć dalej będzie aktywny) Od dzisiaj zapraszam na www.Wrog.Redlog.pl

Ze zmiany jestem zadowolony, co chyba oczywiste. Mam nadzieje iż będzie to krok do przodu, taki kop motywacyjny dla mnie. "Dobry adres już mam, trzeba jeszcze treść bloga polepszyć." Oj oby. ;-)

A za wszystkim stoi Radzio, bez którego nowego adresu by nie było. To on zaproponował zmianę i to on też jej dokonał. Wielkie dzięki, Radziu. ;)

Pozytywne aspekty zmiany adresu:
-jak już wspomniałem, jest krótszy od poprzedniego (nie licząc "www" z 26 znaków zmalało do 14, więc jest różnica :D)
-zapewne łatwiejszy do zapamiętania
-jakiekolwiek powiązanie z redlogiem nie może nie przynieść korzyści... :D

Nowy adres z początku może nie działać wszystkim - jak uprzedzał mnie Radzio i co się zresztą sprawdziło - więc osoby które mają problem z połączeniem się z blogiem przez nowy adres, proszę wchodzić jeszcze przez pewien czas z tego starego. Myślę iż niedługo powinno już wszystko być okej.

Na koniec zamieszczam jeszcze zdjęcie, a tak, by pierwszy post już pod nowym adresem nie był taki szary. ;) O to dwóch panów, o których - co po niektórzy - mogli już zapomnieć jak wyglądają...


Zapraszam do komentowania i przypominam o sondach. :)

czwartek, 20 marca 2008

Zwycięstwo United, remis Chelsea, porażka Romy

Czyli jednym słowem - idealnie! Wygrana własnej drużyny, straty punktowe najgroźniejszych rywali. Co prawda, AS Roma nie gra na Wyspach, ale... Ale zawsze przegrana ekipy z którą będzie się już niedługo rywalizować i to w ćwierćfinale LM cieszy. Tym bardziej jak jest to spotkanie derbowe - czyli wyjątkowe. Po którym piłkarzom i kibicom mogą nadzwyczajnie popsuć się humory. ;]

Anglia
Manchester United wygrał na Old Trafford 2:0 z Boltonem Wanderers i zdobył kolejne trzy punkty. Obydwa trafienia zaliczył Cristiano Ronaldo, który ma już ich w sumie 24 i coraz bardziej oddala się od F. Torresa (20 goli) oraz E.Adebayora (19) w klasyfikacji najlepszych strzelców Premier League. Co więcej, Portugalczyk zdobył już w sumie 33 bramki we wszystkich rozgrywkach w jednym sezonie, czym tym samym pobił rekord George'a Besta który w 1967/68 miał 32 trafienia. A przecież mamy dopiero marzec. xD Dobije do 40, jak nic.
Co do samego spotkania, to niestety nie oglądałem go na żywo, ale już dziś, o 15:40 będzie powtórka na Polsacie Sport. Ani bramek Crisa, ani żadnych interwencji tak chwalonego po tym spotkaniu Tomka Kuszczaka jeszcze nie widziałem, więc tym lepiej, bo wówczas podczas oglądania meczu będą chociaż jakieś małe emocje. :)

Tak samo zamierzam postąpić w przypadku spotkania Tottenham 4:4 Chelsea, który był podobno jednym z najlepszych pojedynków w Anglii w tym sezonie. Zapewne ilość bramek to potwierdza, choć i gra ponoć była bdb. 8 goli, jakaś dwustu procentowa - niewykorzystana - okazja Berbatova i niby "niewyobrażalnie" znakomity występ Joe Cole'a. (i to podobno nie tylko z powodu dwóch trafień) Wszystko to zapowiada naprawdę dobre widowisko które zamierzam obejrzeć albo jeszcze dzisiaj (na Polsacie Sport o 22:40) lub jutro rano. (11:20, na tym samym kanale)
Nie patrząc nawet jak dobry to mógł być mecz, to faktem jest to iż Chelsea zdobyła tylko jeden punkt i to dla nas kibiców United jest najważniejsze. :)

Edit: O 15:40 zamiast spodziewanego meczu United z Boltonem, Polsat Sport wyemitował pojedynek Tottenhamu z Chelsea. Spotkanie bardzo dobre, a zwłaszcza druga połowa opiewała w wiele emocji. I ta sytuacja Berbatova w dosłownie ostatnich sekundach spotkania, gdzie był na dobrą sprawę sam na sam z Cudicinim, ale Włoch popisał się znakomitą interwencją i uratował remis Chelsea. Teraz czekam już tylko na pojedynek Manchesteru z Kłusakami.

Hiszpania
Racing Santander tylko zremisował 1:1 z Getafe CF w rewanżowym spotkaniu półfinałowym Copa del Rey i odpadł z rozgrywek. Jedyną bramkę już w siódmej minucie dla Racingu strzelił Pedro Munitis, którego 20 minut przed końcem spotkania zmienił Ebi Smolarek. Jednak Polakowi nie udało się zdobyć gola dla swojego zespołu, co jednak uczynił gracz drużyny przeciwnej, Casquero w 80 min. wyrównując stan meczu i tym samym pieczętując awans Getafe do finału. Dzisiaj o godzinie 20:45 drugi półfinał, Valencia zmierzy się z Barceloną.

Włochy
29. kolejka Serie A zostanie zapamiętana jako zawód największych drużyn. Otóż bowiem, Inter Mediolan tylko zremisował z Genoą 1:1 i nie powiększył swej przewagi nad AS Romą która przegrała w derbach z Lazio 2:3. (bramki dla Giallorossich zdobyli Taddei i Perrotta) AC Milan przegrał na własnym boisku 1:2 z Sampdorią Genua która zbliżyła się tym samym do Mediolańczyków już tylko na jeden punkt! (hip hip hura :D) Niestety, porażki Rossonerich nie wykorzystali piłkarze Fiorentiny którzy ulegli Napoli 2:0. :/ Gdyby wygrali, mieli by już nad Milanem 7 punktów przewagi i piłkarzy Carlo Ancelottiego nic już by chyba nie uratowało by zająć czwarte miejsce które pozwala grać w eliminacjach Ligi Mistrzów. Do niespodzianki doszło także w meczu pomiędzy Empoli a Juventusem gdzie padł wynik bezbramkowy. Spotkanie było wyrównane, ale stało na niskim poziomie. Juventus co prawda grał bez kilku podstawowych piłkarzy, gdyż Carlo Ranieri oszczędzał ich na weekendowy mecz z Interem, ale to i tak nie zmienia sytuacji, iż z przedostatnią drużyną ligi Juve powinno wygrać nawet w rezerwowym składzie. Nic nie usprawiedliwia piłkarzy z Turynu, zagrali słaby mecz, choć przeważali. Empoli głównie się broniło, ale z takim słabym Juventusem zasłużyli na remis, który może im pomóc w utrzymaniu się w lidze.

Niemcy
Jak można było się spodziewać, Bayern Monachium wygrał z VfL Wolsburg 2:0 i tym samym awansował do finału Pucharu Niemiec gdzie spotka się 19. kwietnia z Borussią Dortmund. Bramki dla Bawarczyków zdobyli Frank Ribery i Miroslaw Klose. Jacek Krzynówek pojawił się na murawie na ostatnie 5 minut... Jako ciekawostkę podam, iż jeśli Bayern wygra Bundeslige, to tym samym niezależnie od wyniku finału Pucharu Niemiec, BvB zobaczymy w przyszłym sezonie w Pucharze UEFA. Kuba Błaszczykowski będzie miał tym samym szanse na pokazanie się europejskim kibicom. O ile znowu go urazy nie dopadną...

Holandia
Bezbramek w hicie Eredivisie. Niestety, kibice na stadionie jak i przed telewizorami, nie zobaczyli ani jednego gola w meczu pomiędzy PSV Eindhoven a Ajaxem Amsterdam. Drużyny podzieliły się punktami na czym bardziej zależało gospodarzom i zarówno liderowi rozgrywek. To Ajax częściej atakował, stwarzał lepsze sytuacje, ale nie udało im się przebić przez szczelną obronę PSV którzy obrali dobrą taktykę. Zależało im przede wszystkim by nie przegrać tego meczu, więc dopuścili by to piłkarze Ajaxu atakowali, a oni szukali swoich szans głównie w kontratakach i dalekich piłkach zagrywanych do napastników. Bardzo dobre zawody rozegrał 21-letni Węgier, niejaki Balazs Dzsudzsak (co za nazwisko, komentator wymawiał chyba "dżudżak" ;p) który przykuł moją uwagę świetną grą. Jeśli zaliczy więcej takich występów już niedługo powinien przenieść się do jeszcze mocniejszego klubu niż PSV. Ogólnie spotkanie zawiodło, choć można było się tego spodziewać, gdyż obydwie drużyny nie chciały przede wszystkim przegrać. A remis w lepszej sytuacji stawia i tak PSV, gdyż do końca pozostało zaledwie 5 kolejek, a mają 4 punkty przewagi nad rywalami z Amsterdamu. Choć ja i tak dalej wierze w Ajax. :)

Zapraszam do dalszego głosowania w sondach. Możliwe iż padnie nowy rekord w liczbie oddanych głosów. ;)

środa, 19 marca 2008

Podsumowanie zaległych sond

Zrobiło mi się trochę zaległości z... ankietami. Teraz je nadrobię.

Poniżej wyniki 3 sond:

Czy Tomasz Kuszczak powinien pojechać na Euro 2008 ?
Tak - 9 głosów
Nie - 2
Nie wiem - 1

W sumie 12 głosów.

Z którą angielską drużyną chciałbyś się spotkać w 1/4 LM ?
Arsenal - 6 głosów
Liverpool - 3
Chelsea - 6

W sumie 15 głosów.



Kto awansuje z angielskiej rywalizacji w 1/4 LM ?
Arsenal Londyn - 4 głosy
Liverpool FC - 3
Nie wiem - 1

W sumie 8 głosów.

W trzeciej ankiecie z rzędu, w opcjach wyboru znów będzie widnieć nazwa Liverpoolu - na blogu kibica Manchesteru. No cóż, takie życie... ;)

Tym razem dwie ankiety naraz. Zapraszam do głosowania!

Piłkarska środa przed świętami

Dzisiejszy wieczór to bardzo bogaty wachlarz spotkań dla wszystkich kibiców piłki nożnej. Na europejskich stadionach odbędzie się kilka bardzo ciekawych meczy.

Polska
Rozpoczynam od naszego kraju gdyż ten jedyny, ale jakże wyjątkowy mecz już się zaczął. W Warszawie od około 18:20 na murawie przy Łazienkowskiej piłkarze tutejszej Legii rozgrywają pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Ekstraklasy z Krakowską Wisłą. W chwili pisania (60 min.) jest remis 1:1. Mecz jest raczej wyrównany,choć ze wskazaniem na Legie. Obecny wynik w lepszej sytuacji, przed rewanżem w Krakowie, ustawia oczywiście Wisłę gdyż do awansu wystarczy jej bezbramkowy remis.

Legia vs Wisła - Polsat Sport (trwa)

Edit: Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Anglia
O 21:00 (polskiego czasu) na Wyspach Brytyjskich odbędą się dwa zaległe spotkania ligowe: Manchester United na Old Trafford zmierzy się z Boltonem Wanderers, a Chelsea Londyn "na wyjeździe" zagra z Tottenhamem Hotspur. W obydwu spotkaniach, wyżej notowane drużyny będą miały szanse na rewanż. Otóż bowiem, w pierwszym meczu pomiędzy United a Boltonem w listopadzie ubiegłego roku, to Kłusaki niespodziewanie wygrały 1:0 po bramce Nicolasa Anelki. Natomiast nowy klub Francuza, Chelsea Londyn będzie chciała zrewanżować się na drużynie Kogutów za przegrany niedawno finał Carling Cup. (2:1 dla Spurs)

Tottenham vs Chelsea - Canal + Sport o 20:55

Edit: Znamy już wyjściowy skład MU, o to i on: Kuszczak - Fletcher, Pique, Vidić, O'Shea - Ronaldo, Hargreaves, Anderson, Nani - Tevez, Saha. Bardzo eksperymentalne zestawienie, zwłaszcza w obronie. Nareszcie od początku zagrają wszystkie nasze letnie nabytki. A formacja pomocy wygląda imponująco. :)

Hiszpania
Klub Ebiego Smolarka, Racing Santander podejmie na własnym stadionie Getafe CF. Będzie to rewanżowe spotkanie półfinałowe w ramach Copa del Rey. Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem Getafe 3:1, a jedyną bramkę dla przegranych zdobył właśnie Polak. Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie, oby ze Smolarkiem w roli głównej. Natomiast już jutro, drugi półfinałowy mecz - Valencia vs Barcelona. (1:1 na Camp Nou)


Włochy
Już dzisiaj jeden z wielkich hitów ligi włoskiej - derby Rzymu czyli Roma kontra Lazio. Jak w tak ważnym meczu zaprezentuje się nasz ćwierćfinałowy rywal z Ligi Mistrzów ? Każda kolejna porażka oddali Giallorossich coraz bardziej od mistrzostwa kraju, bowiem tracą do liderującego Interu 6 punktów. Co więcej, Mediolańczycy nie grają już w Lidze Mistrzów, Roma przeciwnie. We Włoszech odbędzie się również kilka innych spotkań w ramach 29. kolejki m.in. Milan (5 miejsce - 46 punktów) vs Sampdoria (6 - 42), Empoli (19 - 25) vs Juventus Turyn (3 - 54) czy też Genoa (10 - 35) vs Inter (1 - 67).

Empoli vs Juventus - Polsat Sport Extra o 22:50

Niemcy
Bayern Monachium podejmie na własnym stadionie VfL Wolsburg w półfinałowym meczu Pucharu Niemiec. Wczoraj, Borussia Dortmund pokonała drugoligowe Carl Zeiss Jena 3:0 i awansowała do finału. Z kim się w nim zmierzy drużyna Kuby Błaszczykowskiego ? Przekonamy się jeszcze dzisiaj.

Bayern Monachium vs VfL Wolsburg - Polsat Sport o 20:25

Holandia
Wielki hit Eredivisie - lider PSV Eindhoven zmierzy się z wice- Ajaxem Amasterdam! Oprócz szumnych zapowiedzi i bojowego nastawienia piłkarzy obydwu drużyn, ten mecz możliwe iż niesie ze sobą również odpowiedź, kto w tym sezonie będzie mistrzem Holandii. Jeśli wygrają gospodarze, ich przewaga wzrośnie już do 7 punktów i tym samym PSV będzie mogło już w sumie świętować kolejne, czwarte z rzędu mistrzostwo kraju. W przypadku wygranej gości, różnica punktowa będzie wynosić tylko jeden punkt. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko. Mi wystarczy powiedzieć już tylko jedno: do boju Ajax! ;)

PSV Eindhoven vs Ajax Amsterdam - Polsat Sport Extra o 20:40.