Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liga Mistrzów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liga Mistrzów. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2009

FC Barcelona 2:0 Manchester United - przemyślenia na gorąco

FC Barcelona pokonała w finale Ligi Mistrzów 2008/09 Manchester United 2:0 i po raz 3 w historii sięgnęła po najcenniejsze europejskie trofeum. Bramki dla zwycięzców strzelili Samuel Eto'o i Lionel Messi.


Ciężko jest pisać o jednej z największych porażek w historii swego ulubionego klubu, kilkanaście minut po meczu. To boli, co oczywiste. Po licznych zapowiedziach, rozdmuchanych nadziejach że znowu może się udać, wygrać kolejne trofeum na przestrzeni kilkunastu miesięcy.

Dzisiejsza porażka to zimny prysznic na głowy piłkarzy, trenera i przede wszystkim kibiców Manchesteru na zakończenie sezonu. Wyjściowy skład był tak naprawdę najlepszy na jaki stać w tej chwili MU. Nie zdziwiłem się, że zagramy systemem 4-5-1 (4-3-3) z Ronaldo na szpicy, Roo na skrzydle i trzema środkowymi pomocnikami. (Giggs-Carrick-Anderson) Innego, lepszego sposobu na Barce raczej by nie było.

Co zawiodło ? Po obejrzeniu meczu na żywo, tylko raz i na dodatek w emocjach ciężko jest dokładnie ocenić grę, przynajmniej mi. Na tę chwilę zdanie moje jest takie, że - oprócz Ronaldo - graczy MU chyba zjadła presja. (miliony widzów i ranga spotkania) Istotna była także bramka Samuela Eto'o która wyraźnie podcięła skrzydła "Diabłom". I oczywiście potem wspaniała gra Barcelony.

Najważniejszym było zneutralizowanie środka pola Katalończyków, co się jednak nieudało. Słaby występ zarówno niewidocznego Giggsa, speszonego Andersona i dość niepewnego Carricka. Lecz również te same przymiotniki można użyć do opisu gry większości graczy MU. Jedynie Cristiano Ronaldo tak naprawdę próbował coś zrobić, ale w pojedynkę było mu ciężko. Osobiście więcej spodziewałem się po Rooney'u od którego oczekiwałem większego zaangażowania i ochoty do gry.

Przypomnę jeszcze raz, że powyższe przemyślenia są - jak w tytule - "na gorąco" i mogą się zmienić, po obejrzeniu przeze mnie na spokojnie powtórki.


Powiedzenie "niema tego złego co by na dobre nie wyszło" i w tym przypadku ma swoje zastosowanie. Po pierwsze, sukcesy w ostatnich latach: dominacja na angielskich boiskach i dobra gra w Europie, liczne "ohy i ahy" nad drużyną Fergusona spowodowały że wielu kibiców MU odleciało wysoko i daleko, do miejsca gdzie synonimem słowa "najlepszy" jest "Manchester", "beznadziejności" "wszyscy rywale" itd. Mam wielką nadzieję że przynajmniej większość z nich dzisiejsza porażka sprowadzi na ziemię. Manchester United nie jest "wyjątkowo wyjątkowy", a jego piłkarze nie są bogami. Manchester United to bardzo dobra drużyna, jedna z lepszych na świecie, z wieloma znakomitymi zawodnikami. Tak samo wspaniała jak inne drużyny, tak samo dobra. Mająca bardzo dobrych graczy - tak samo jak inne kluby.

Marzy mi się żeby wchodząc na mufc.pl nie czytać już tylu zachwytów nad ekipą Sir Alexa Fergusona, a na redlogu żeby niebyło tak subiektywnych tekstów które - jak dla mnie - tylko obniżają poziom bloga.

Jeśli jesteś kibicem MU, i po przeczytaniu powyższych słów też liczysz na poprawę, spróbuj najpierw rozliczyć samego siebie. Czy przypadkiem niezapędziłeś się ubustwiając swój ukochany klub, wychwalając piłkarzy pod niebiosa, a zarazem gardząc i niedoceniając klasy przeciwników? Czy naprawdę warto tak się afiszować ? Czy nie milej jest dostać gratulacje po sukcesie od rywala niż samemu się dowartościowywać ? Jeśli tak, to pamiętaj. Nie zawsze jest się na górze i w momencie kiedy to rywal triumfuje, jemu też miło byłoby usłyszeć od Ciebie gratulacje. Spróbuj docenić jego sukces i pogodzić się z własną porażką, nawet tą bardzo bolesną. Przegrywać też trzeba umieć.

Na zakończenie, chciałbym potratulować piłkarzom, trenerowi i kibicom Blaugrany dzisiejszego sukcesu po znakomitym meczu. To był ich wieczór, to był ich sezon. Tak jak rok 1999 i 2008 należał do MU, tak 2006 i 2009 do Katalończyków. Jeszcze raz gratulacje.

PS. Przepraszam że post nie jest zbyt składny. Zapraszam do głosowania w sondzie po prawej stronie.

piątek, 20 marca 2009

Z FC Porto w ćwierćfinale Champions League 08-09

O godzinie 12:00 odbyło się losowanie par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów. Obrońca trofeum, Manchester United trafił na FC Porto, Arsenal zmierzy się z Villarreal, Barcelona podejmie Bayern, a Chelsea zagra z Liverpoolem. Nie ma co ukrywać, los uśmiechnął się do Manchesteru.


Szczęście (sprzyja lepszym ?)
Po dzisiejszym losowaniu, osiem drużyn można podzielić na dwie małe grupki. Dlatego, gdyż oprócz spotkań ćwierćfinałowych, znamy już ewentualne pary półfinałowe. W jednej znaleźli się sami giganci europejskiej piłki: Barcelona, Bayern, Liverpool i Chelsea. W drugiej natomiast uznawane za najsłabsze drużyny które pozostały w LM, Porto i Villarreal, a także Arsenal nie będący w swej najlepszej formie w tym sezonie. Do tej trójki teoretycznie słabszych drużyn, dołączył piąty gigant, jak się okazuje gigant-szczęściarz. A jest nim właśnie Manchester United. Bramy do finału w Rzymie otworzyły się dość szeroko przed podopiecznymi Fergusona bardzo wcześnie, bo już w marcu. Jednak czy "Czerwone Diabły" wystąpią w finale ?

Portugalczycy w Lidze Mistrzów
FC Porto uznawane jest za najsłabszą z pozostałych 8 drużyn w Lidze Mistrzów. Z drugiej strony nie oznacza to że Mistrzowie Portugalii to kiepska drużyna. W fazie grupowej odnieśli 4 zwycięstwa i dwie porażki. W pierwszej kolejce pokonali na własnym obiekcie Fenerbahce Stambul 3:1, w dwóch następnych ponieśli jednak porażki: najpierw blamaż 0:4 na Emirates Stadium z Arsenalem, potem u siebie niespodziewane 0:1 z Dynamem Kijów. Piłkarze Jesualdo Ferreiry po półmetku rozgrywek fazy grupowej mieli na swym koncie 3 punkty, tracąc dwa do Dynama i 4 do prowadzącego Arsenalu. Jak strasznie mylili się Ci, którzy wówczas skreślili Portugalczyków. W spotkaniach wyjazdowych w Kijowie i Stambule Portowcy zwyciężyli dwukrotnie stosunkiem bramek 2:1, a w meczu decydującym o zwycięstwie w grupie G, pokonali na Estadio do Dragao londyński Arsenal 2:0. W 1/8 finału Portugalczycy trafili na Atletico Madryt, które zajęło drugie miejsce w grupie D za Liverpoolem. W pierwszym meczu w Hiszpanii padł remis 2:2, a w rewanżu obyło się bez bramek i w ostatecznym rozrachunku to Porto awansowało dalej. Na skrótach obydwu spotkań "Smoki" prezentowały się lepiej, a to co najbardziej rzucało się w oczy to liczne i groźne akcje podbramkowe. W pierwszym meczu Portugalczycy oddali 11 strzałów na bramkę Rojiblancos (7 celnych, 4 niecelne), a w rewanżu u siebie 12. (6, 6) Jeśli United pokona FC Porto, w półfinale zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Arsenal - Villarreal.

Z kim w półfinale ?
Na hiszpański zespół nie chciałem wpaść, bowiem raz że graliśmy z nimi już w grupie, dwa że mecze "Czerwonych Diabłów z nimi często kończą się bezbramkowymi remisami. W (ewentualnym) półfinale również wolałbym ominąć Villarreal. Mecze z Arsenalem to wątek historyczny, angielska wojna i szumne zapowiedzi. Co więcej, po wyeliminowaniu Porto, a następnie Villarrealu, jestem pewien iż zarzucano by piłkarzom Manchesteru, iż drogę do finału mieli zbyt prostą. (nawet jeśli te mecze były by wyrównane) W przypadku pojedynku z Arsenalem - mimo iż piłkarze z Londynu są w średniej formie, a kilku jest kontuzjowanych - to jednak pojedynek z Kanonierami widziany był by w innym lepszym świetle przez kibiców i ekspertów niż z Żółtą Łodzią Podwodną.




Wyniki sondy:

Z którą drużyną chciałbyś by MU zmierzył się w 1/4 LM ?
  • Bayern - 2 głosy
  • Villarreal - 0
  • Chelsea - 1
  • Porto - 3
  • Liverpool - 3
  • Barcelona - 2
  • Arsenal - 0

W sumie 11 głosów.

Komentarz:
FC Porto, rywal Manchesteru United w ćwierćfinałach, zdobył trzy głosy, tyle samo ile Liverpool. Natomiast Arsenal i Villarreal nie uzyskały ani jednego.

czwartek, 19 marca 2009

Przed losowaniem 1/4 Champions League 2008-09

Już jutro, w piątek 20 marca, losowanie ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. W grze pozostało 8 zespołów, cztery angielskie (Manchester, Liverpool, Chelsea, Arsenal), dwie hiszpańskie (Barcelona i Villarreal), jedna z Portugalii (Porto) oraz Niemiec (Bayern).


Każdy może wpaść na każdego - w tej fazie rozgrywek nie ma już żadnych ograniczeń. Szansa że Manchester United zmierzy się z którąś z angielskich drużyn wynosi aż 43% prawdopodobieństwa. Taka potyczka w Lidze Mistrzów nabiera całkiem innego znaczenia niż w Premier League. Rewanż z Liverpoolem za sobotę, Chelsea z nami za ubiegłoroczny finał czy rywalizacja z Arsenalem, to wszystko przedstawia się fantastycznie. Doszukiwanie się różnych "smaczków", wojna medialna, porównywanie obydwu drużyn czy zapowiedzi pojedynków pomiędzy danymi graczami itd. itd. Oczywiście, nie pogardziłbym żadnym z takich dwumeczów, ale że jednak ze wspomnianą trójką i tak gramy co najmniej po dwa mecze w roku, to wolałbym wylosować ekipę z innego kraju. W końcu z Barceloną czy Bayernem gra się raz na kilka lat. I o ile z Katalończykami rywalizowaliśmy w ubiegłym roku w półfinale, o tyle z Bawarczykami po raz ostatni w Champions League graliśmy w sezonie 2001/2002 w drugiej fazie grupowej. (1:1 w Niemczech, 0:0 w rewanżu)

Na kilku polskich stronach drużyn które pozostały dalej w grze powstały ankiety z pytaniem z kim kibice chcieliby się zmierzyć w ćwierćfinałach. O to jak się to wszystko prezentuje: (stan na 19.03 godz. 21:00 ; podziękowania dla Miko za screeny)

Arsenal Londyn

(źródło: arsenal.of.pl)

Prawie połowa polskich kibiców Kanonierów (która głosowała w sondzie) chciałaby trafić na FC Porto. Co czwarta osoba marzy o hiszpańskim Villarrealu. Na trzecim miejscu znalazła się Barcelona. Manchester z zaledwie 4% głosów.

Chelsea Londyn

(chelsea.pl)

Na stronie londyńskiej Chelsea ledwo ponad 270 głosów. 75% z nich uzyskały zespoły Porto i Villarrealu. Trzecie miejsce dla Dumy Katalonii. Manchester na pozycji piątej z 6%.

FC Barcelona


(fcbarca.com i fcb24.com)

W pierwszej ankiecie, w której zagłosowało ponad 10 000 polskich kibiców Blaugrany, 33% z nich liczy na wylosowanie FC Porto. I o ile nie jest to niespodzianką, to już druga pozycja (20%) obsadzona przez Manchester United może być pewnym zdziwieniem. Trzecie miejsce dla Bayernu i Arsenalu. (12%) Na ostatnim miejscu Villarreal. Natomiast w sondzie na innej stronie Barcelony, wyniki są podobne. Pierwsze Porto (22% głosów), drugi Man Utd (20%), trzeci Bayern (17%), ostatnia Żółta Łódź Podwodna. (3%)

Manchester United


(manusite.pl i devilpage.pl)

Na obydwu stronach Manchesteru najwięcej głosów uzbierał Mistrz Portugalii. Drugie miejsce dla... Barcelony. Widać, że kibice obydwu zespołów są zgodni i chcą kolejnej potyczki pomiędzy swymi drużynami. Trzecie miejsce dla Bayernu (wg. manusite.pl) i Villarrealu. (devilpage.pl) Ostatnia pozycja Kanonierów Arsene'a Wengera.

Liverpool FC


(lfc.pl)

Wśród fanów Liverpoolu opinia na temat najlepszego rywala podobna jak u innych - jest nim FC Porto. Drugie miejsce dla Bayernu, trzecie Villarreal. Manchester czwarty.

Na żadnej z dwóch stron Bayernu Monachium nie było odpowiedniej sondy, podobnie miała się rzecz z Villarreal, natomiast FC Porto nie posiada polskiego serwisu. (kiedyś były dwa)

Wypowiedzi osób związanych z klubami:

Johan Cruyff (legenda Barcelony)

"Z pewnością wielu, którzy obawiali się gry przeciwko Manchesterowi United, teraz nie chcą wpaść na Liverpool, który rozbił w pył Real, a potem rozgromił United. To były dwa przekonywujące i prestiżowe zwycięstwa, ale każde z nich nieco inne. Z Realem Liverpool wyszedł na boisko, by atakować i ich zdławić. Z Manchesterem walczyli ramię w ramię, aż w końcu mecz potoczył się po ich myśli z powodu jednego wydarzenia: czerwonej kartki Vidicia i rzutowi wolnemu. Z Manchesterem United Benitez wystawił bardziej defensywny zespół, który był ze sobą bardzo dobrze zgrany, dzięki czemu szybko po przejęciu piłki przechodzili do kontrataku. Ćwierćfinał z Manchesterem United, Liverpoolem czy Chelsea nie będzie należał do łatwych, zwłaszcza od czasu przyjścia Hiddinka. Wylosowanie Arsenalu, Bayernu Monachium, Villarrealu i Porto dla wielu oznacza pewny awans, ale powinniśmy uważać, by nie myśleć tak w szatni, gdyż wszystko to kluby pierwszorzędne." (źródło: manusite.pl)

Cristiano Ronaldo (piłkarz Manchesteru)

"Bayern to bardzo mocny zespół. Oglądałem ich w akcji, gdy grali z moim byłym klubem Sportingiem Lizbona i bardzo mnie rozczarowało, że Sporting przegrał w tak dużym stosunku. Ale takie rzeczy zdarzają się w futbolu. Bayern jest bardzo dobry - mają w składzie mieszankę zawodników dojrzałych, piłkarzy silnych fizycznie i bardzo szybkich. Franck Ribéry czy Miroslav Klose są najlepszymi przykładami." (manusite.pl)

Uli Hoeness (dyrektor Bayernu)

"Nieważne, kto będzie naszym rywalem, ale nie chciałbym trafić na Liverpool, bo w tej chwili ich zespół jest bardzo silny. Chciałbym też zagrać pierwsze spotkanie na wyjeździe. Dla przykładu, rozegranie rewanżowego meczu na Old Trafford przeciwko Manchesterowi United nie byłoby zbyt przyjemnym doświadczeniem." (mufc.pl)

"Tutaj nikt nie boi się przeciwnika. Ale nasze ostanie sukcesy na pewno przyczyniły się do wzbudzenia większego respektu przed nami. Rywale będą zapewne oglądać filmy z naszymi ostatnimi osiągnięciami i zadawać sobie pytanie: "co tam jest grane".
Znaleźliśmy się w ósemce najlepszych klubów Europy. Do tego dążyliśmy. To co teraz nas czeka jest oczywiście do wygrania. Jednak od ćwierćfinału potrzeba również troszkę szczęścia. Forma dnia musi pasować, nie można mieć żadnych kontuzjowanych graczy czy też zawieszonych. Kiedy wszystko idealnie pasuje, to w dobrym dniu możemy pokonać każdego.
Nie chcę zagrać przeciwko FC Liverpool. Uważam ich obecnie za bardzo, bardzo silnych. Liverpool nie ma już żadnych szans w mistrzostwie więc mogą się skupić wyłącznie na Lidze Mistrzów. Ważne też jest aby pierwszy mecz rozgrywać na wyjeździe. To bardzo duża przewaga. Nie chcę pierw grać u siebie z Manchester United, aby później jechać na Old Trafford." (bayern.munchen.pl)

Jurgen Klinsmann (trener Bayernu)

"Wysłaliśmy jasny sygnał do naszych przyszłych przeciwników, zostali ostrzeżeni przed tym, co ich czeka. Chcemy więcej. Nie powinniśmy bać się kogokolwiek w Europie, nawet Manchesteru czy Liverpoolu." (mufc.pl)

Luis Milla (były piłkarz Barcelony)

"Liverpool może się okazać jednym z najtrudniejszych przeciwników. Ostatnio bez większych problemów zdeklasowali Real. Fizycznie, taktycznie to bardzo silny zespół. Co więcej, mają czym postraszyć w ataku. W lidze angielskiej ich sytuacja nie wygląda już tak dobrze, dlatego wszystkie siły rzucą na rozgrywki Ligi Mistrzów" (fcbarca.com)

Sergi Barjuan (były piłkarz Barcelony)

"Nie ma znaczenia na kogo trafisz, ponieważ jeśli myślisz o końcowym zwycięstwie w tych rozgrywkach, to i tak musisz pokonać wszystkich na swojej drodze. Myślę, że silny przeciwnik to dla Barçy byłby dobry rywal. To mogłoby pokazać tak naprawdę, jaki poziom prezentuje Barcelona w tym sezonie, a co więcej pozwoliłoby wyeliminować trudnego przeciwnika." (fcbarca.com)

Miguel Angel Nadal (były piłkarz Barcelony)

"Zasadniczo Wyspiarze zaliczają się do najcięższych rywali. W kontekście losowania trudno przewidzieć jaki rywal byłby najdogodniejszy. Miejmy tylko nadzieję, że obojętnie kto to będzie, trafi na Barcelonę w najlepszej dyspozycji. Jeśli tak się stanie, to inni będą musieli się martwić." (fcbarca.com)

Goikoetxea (były piłkarz Barcelony)

"W ćwierćfinale wszystkie drużyny są mocne. Zważywszy na to, że jest to dwumecz, Barça nie powinna mieć kłopotów pod warunkiem, że będą grać tak jak dotychczas w tym sezonie. Zdaje się, iż Arsenal to najłatwiejszy rywal z racji tego, że w swoim składzie ma wielu młodych i niedoświadczonych piłkarzy. Mimo wszystko, to nadal będzie niełatwe zadanie" (fcbarca.com)

Steven Gerrard (piłkarz Liverpoolu)

"Nie boimy się nikogo. Weźmiemy kogo da nam los i zagramy o awans do dalszej fazy. Sądzę, że to inne drużyny powinny bać się na nas trafić, zwłaszcza po tym, co pokazaliśmy w meczach z Realem Madryt. Patrzę na to w ten sposób, że prędzej czy później spotkamy się z którąś drużyną. Nieważne czy w półfinale czy w finale. Jeśli dałoby się wybierać rywali, to może chciałbym grać z kimś takim, jak Villarreal albo Porto. Jednak żadne losowanie w tej fazie nie będzie łatwe. Każda drużyna, która dotarła do tego etapu jest dobra. Wszyscy w siebie wierzą. Pokazaliśmy - piłkarze, menedżer i kibice - że możemy poradzić sobie z każdym, jeśli połączymy siły. Zatem usiądziemy w piątek i zobaczymy kogo przydzieli nam los. Wtedy będziemy się zastanawiać, co dalej." (chelsealondyn.pl)

Joseba Llorente (piłkarz Villarreal)

"Wszystkie drużyny są bardzo mocne, ale chciałbym trafić na Chelsea albo na Liverpool, po tym jak Steven Gerrard zapowiedział, że chciałby trafić na nas. Nasi kolejni rywale muszą widzieć, że czeka ich ciężki pojedynek z nami. Wciąż mam jakieś problemy z kolanem, ale dzisiaj trenowałem normalnie i mam nadzieje, że na mecz z Athletic Bilbao będę już gotowy. Musimy grać świetnie u siebie, gdyż czekają nas bardzo trudne spotkania. Na szczęście jak dotąd spisujemy się dobrze." (chelsealondyn.pl)

Andrea Dossena (piłkarz Liverpoolu)

"Mimo, że w Premier League poszło nam dosyć łatwo, Manchester United wciąż ma siłę mistrza. W spotkaniu ligowym Manchester był trudnym rywalem przez pierwsze 20 minut, do momentu, gdy kardynalny błąd popełnił Nemanja Vidic i wynik meczu był remisowy. Wolałbym nie mierzyć się z United w Lidze Mistrzów, nawet w finale, może z powodu rywalizacji, jaką toczą od lat z Liverpoolem. Spoza angielskich drużyn, duże zagrożenie stwarza Barcelona, drużyna potrafiąca świetnie grać w ofensywie. Jednak wybierając jedną z tych dwóch opcji, bylibyśmy lepiej przygotowani na potyczkę z Hiszpanami. Moglibyśmy stworzyć naprawdę dobry pojedynek na murawie." (lfc.pl)

Arsene Wenger (trener Arsenalu)

"Wszystkie drużyny, które dalej grają w tych rozgrywkach są bardzo silne, lecz jestem przekonany, że możemy pokonać każdego. Na tym etapie rozgrywek nie liczy się z kim grasz. Zobaczymy co przyniesie losowanie. Jestem pewny, że znajdziemy się w kolejnej rundzie."

Poniżej moja osobista tabelka, z kim chciałbym by Manchester zmierzył w 1/4 LM:
1. Bayern
2. Barcelona
3. Arsenal
4. Chelsea
5. Porto
6. Liverpool
7. Villarreal

niedziela, 28 września 2008

Z obozu rywala: zwycięstwa zespołów z grupy E

Jak zaprezentowały się drużyny z grupy E Ligi Mistrzów w swoich rozgrywkach krajowych w ten weekend ? Zapraszam do lektury.

Celtic Glasgow

Celtic Glasgow wygrał na własnym boisku z Aberdeen 3:2 w 7. kolejce ligi szkockiej. "The Bhoys" męczyli się jednak do ostatnich minut z ekipą przyjezdnych. Pierwsza bramka padła dla gospodarzy już w 14 minucie. Do siatki trafił Jan Vennegoor of Hesselink. Jednak w 57 wyrównał, a następnie w 65 min. wyprowadził na prowadzenie obrońca gości (i zarazem wychowanek... Celtiku), Charles Mulgrew. Przez blisko kwadrans kibice "The Bhoys" drżeli o wynik spotkania. W 78 minucie do stanu remisowego po 2:2 doprowadził Scott McDonald. Gdy wydawało się że piłkarze Aberdeen mogą zacząć świętować zdobycie punktu na Celtic Park, Hesselink w doliczonym czasie gry zdobył swoją drugą bramkę w meczu i zapewnił tym samym zwycięstwo gospodarzom.

Skład:
Artur Boruc - Lee Naylor, Stephen McManus, Glenn Loovens, Mark Wilson - Scott Brown, Shaun Maloney, Marc Crosas, Shunsuke Nakamura - Georgios Samaras, Jan Vennegoor of Hesselink

Zmiany:
61' Aiden McGeady za Maloneya
72' Scott McDonald za Crosasa
90' Paul Hartley za Samarasa

Aalborg BK

Do 1/8 finału Pucharu Danii awansował Aalborg BK. W 3. rundzie tych rozgrywek grupowy rywal Manchesteru United pokonał po dogrywce Bronshoj BK 3:2. Jedną z bramek zdobył polski napastnik, wcześniej występujący m.in w 2 lidze angielskiej, Marek Saganowski. Polak uratował ekipę gości 5 minut przed końcem regulaminowego czasu, strzelając gola na 2:2. Pozostałe bramki dla Aalborga zdobyli: Augustinussen i Risgaard.





Villarreal

W jednym z trzech sobotnich spotkań w lidze hiszpańskiej, Villarreal CF mierzył się na wyjeździe ze Sportingiem Gijon. Gospodarze w dwóch ostatnich meczach stracili aż 13 bramek - najpierw przegrali u siebie z FC Barceloną 1:6, a następnie na Santiago Bernabeu Real Madryt zmiażdżył ekipę beniaminka 7:1. Jednak mecz z "Żółtą Łodzią Podwodną" był już w wykonaniu piłkarzy Manuela Preciado lepszy - od znacznie wyżej notowanej drużyny przyjezdnych stracili tylko jedną bramkę. Na listę strzelców wpisał się były gracz United, który jednak nie mógł wystąpić w spotkaniu na Old Trafford z przed 11 dni, Giuseppe Rossi. Włoch wszedł na plac gry dopiero w przerwie meczu, jednak to nie przeszkodziło mu stać się bohaterem Villarreal.

Skład:
Diego Lopez - Edmilson, Diego Godin, Joan Capdevila, Javi Venta - Fabricio Fuentes, Ariel Ibagaza, Matias Fernandez, Marcos Senna - Nihat, Joseba Llorente

Zmiany:
46' Giuseppe Rossi za Nihata
46' Santiago Cazorla za Fernandeza
75' Sebastian Eguren za Edmilsona




Wyniki drużyn z grupy E:
Manchester 2:0 Bolton
Celtic 3:2 Aberdeen
Bronshoj BK 2:3 Aalborg
Sporting Gijon 0:1 Villarreal

2. Kolejka - 30 września, wtorek
Aalborg BK vs Manchester United
Villarreal vs Celtic Glasgow

czwartek, 22 maja 2008

Manchester United Najlepszą Drużyną Europy!

Wierze, nie wierze Nie ważne. Ale jednak stało się to faktem - Manchester wygrał Ligę Mistrzów! Czekałem na to od samego początku kibicowania tej drużynie. (2002 rok) I wreszcie jest. Liga Mistrzów. To na niej sie w końcu wychowałem. Pierwsze rozgrywki piłkarskie jakie oglądałem. Pierwszy finał z udziałem Realu i Bayeru. Cudowna bramka Zidane'a. Potem dopingowanie Juve i Monaco. Bezskuteczne. Dramatyczny pojedynek Liverpool - Milan, z Dudkiem w roli głównej. Następnie finezyjna Barca oraz rewanż Milanu. I w końcu. MANCHESTER UNITED. Najlepsza drużyna 2008 roku w Europie. Niesamowite! Nie-sa-mo-wi-te!


1:1 po regulaminowym czasie gry i dogrywce, zwycięstwo 6:5 w serii rzutów karnych. Przebieg meczu każdy widział. Ale zdania i tak są podzielone. Dla niektórych Manchester wygrał zasłużenie, dla innych to Chelsea była zespołem lepszym. Ja natomiast, gdy już emocje opadły, powiem tak: mecz był wyrównany, każda drużyna miała swoje okazje, ale nie można mówić o zdecydowanej przewadze jednej drużyny. A wielu sugeruje że to właśnie Chelsea ową posiadała.

Więcej o samym meczu napisze dopiero - tak planuje - jutro. Właśnie kończę ściągać pierwszą połowę spotkania, a do końca dzisiejszego dnia pewnie druga też będzie. I wtedy jeszcze raz, już bez nerwów i takich emocji jak "na żywca", obejrzę i ocenie - na ile dam rade - obiektywnie to spotkanie. Przeanalizuje każdą akcję, każde zagranie, minuta po minucie, a czasem nawet sekunda po sekundzie. Innymi słowy, mam zamiar rozłożyć ten mecz na czynniki pierwsze. Ale to jutro, czyli w piątek.

środa, 9 kwietnia 2008

Rewanż z Romą czyli dopełnienie formalności (?)

Już dziś wieczorem, rewanżowe spotkanie Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem United a włoską Romą. Tydzień temu na Stadio Olimpico gospodarze przejeba... ekhem znaczy przegrali, z Diabłami 2:0 i są w dość nie ciekawej sytuacji przed meczem na Old Trafford. Mogłoby się wydawać iż faworyt do awansu jest już tylko jeden, ale w końcu futbol istnieje nie od dziś i nie takie niespodzianki na boiskach widziano. W końcu jeśli my potrafiliśmy wygrać w Rzymie 2:0, to i Włosi powinni umieć wygrać w Anglii. Z drugiej strony, Manchester to nie jest Roma i wątpię byśmy dali sobie wbić dwie (wówczas dogrywka) czy nawet trzy bramki na OT. Mimo absencji kilku piłkarzy...


A tyczy to się głównie linii defensywnej. Na pewno nie wystąpi Nemanja Vidic który w pierwszym meczu z Romą doznał urazu kolana i będzie pauzować jeszcze kilkanaście dni. Nie wiadomo również czy zagra drugi filar obrony, Rio Ferdinand który nabawił się jakiegoś urazu w ostatnim meczu z Boro. Pocieszeniem może być fakt, iż do zdrowia powracają Gary Neville (po ponad roku) oraz Mikael Silvestre (po sześciu miesiącach), choć ich forma jest sporą zagadką. Linie obronną na dzisiejsze spotkanie obstawiałbym tak (w razie nieobecności Rio): Evra na lewej, Pique i powiedzmy John O'Shea na środku, Brown z prawej. Ewentualnie Wes w środku, a Sheasy z boku.

Tym samym, wiele będzie zależeć od formacji ofensywnych. Im więcej będziemy utrzymywać się przy piłce czy też stwarzać okazji podbramkowych, tym mniej nasza obrona będzie musiała się dzisiaj wykazywać swymi umiejętnościami. No i co oczywiste, nie dość iż będziemy mniej narażeni na utratę bramki, to też i sami możemy ją/je zdobyć.

Dobrze by było jeśli pierwsi byśmy strzelili bramkę. Postawiło by to nas w naprawdę znakomitej sytuacji. Przy prowadzeniu Manchesteru 1:0, Rzymianie musieliby strzelić trzy bramki! A w Teatrze Marzeń takie rzeczy są niemal niemożliwe. :] Co innego, jeśli to oni strzelą pierwsi gola...

Natomiast w ekipie przyjezdnych nie wystąpi - podobnie jak w pierwszym meczu - ich kapitan, Francesco Totti który ma uraz uda. Nie zagra również niejaki Matteo Ferrari. (obrońca)


Zawsze chętnie zwracam uwagę na statystyki. Tym razem zamieszczę dwie, które mnie zainteresowały.
-Rzymianie nigdy jeszcze nie zakwalifikowali się do półfinału LM;

-Manchester będąc gospodarzem wygrał ostatnich dziesięć spotkań w Lidze Mistrzów, a od 13-stu nie przegrał (ostatnia porażka z Milanem w 2005 roku, 0:1 jeśli dobrze pamiętam) Co więcej jeśli dzisiaj wygramy, ustanowimy nowy rekord w Champions League właśnie pod względem zwycięstw na własnym boisku z rzędu, który obecnie dzielimy z Juventusem Turyn.
Oby dzisiaj ani pierwsza ani druga statystyka nie została przerwana. :)

Jakie nastawienie przed meczem panuje w obozie polskich kibiców Romy ? A no takie:

"Jak strzelimy pierwsi gola to będzie gorąco. Jak stracimy ,to będzie po prostu piekło. "

"O awans będzie niespotykanie trudno, wręcz jest to zadanie graniczące z cudem ale cuda się zdarzają."

"ja bardzo wierzę w Juana mam nadzieje, że zagra bardzo dobry mecz no i strzeli coś z rzutu rożnego. Mimo, że wszystcy nas przekreślaja ja wierzę w awans."

"Ja tam wierze w Romę. Musimy tylko szybko strzelić pierwsza bramek a później wszystko sie może zdarzyć"

"Jeśli wygramy stworzymy nową wspaniałą historie...i choćby dlatego należy wierzyc do konca panowie i panie :)"

"Nie wiem skąd w was taka wiara? Z Tottim czy bez i tak dalej nie awansujemy. Musiałby się zdarzyć cud np. 2 zawodników MU wylatuje z boiska w pierwszej polowie."

"nie awans jest najważniejszy tylko to by Nasi 'zostawili kawał serducha' i to że po meczu będziemy mogli być dumni z Romy;) "

"więcej optymizmu...
nie ma to jak skreślać swój ukochany(?) klub już przed meczem...
Piękno futbolu polega na tym że jest nieprzewidywalne!"

"Stawiam na 1-3 ! To jest możliwe ! Wystarczy uwierzyć ze własne umiejętności a piłkarze niech zagrają ze świadomością jakby Totti był na boisku bo chyba to miało decydujące znaczenie w 1 meczu... Jak tak będzie to sądzę że możemy być spokojni... "

"Semper Fidelis !!!
A, co tam !!! Wierzyłem, wierzę i będę wierzył !!!
Duma Rzymu wygra 3:0.
Forza Roma !!!"

"Man w pierwszym meczu zaskoczył i zagrał ultradefensywnie, az nie dalo sie poznac ze to manutd, ale teraz zagra ofensywnie, bo bedzie w domu, jesli obrona zagra dobrze, a atak wykonczy przynajmniej 3 kontrataki, jestesmy w 1/2... ^^"

"ciezko bedzie strzelic 2 a nawet 3 bramki nie tracac przy tym ani jednej Manchesterowi grajacemu u siebie, zwlaszcza bez Tottiego i z slaba forma ostatnio Manciniego, mimo wszystko duza nadzieja w Mirko, licze ze zagra swietny, wyjatkowy mecz, popisze sie kilkoma blyskotliwymi akcjami, zagraniami z ktorych padna 2 bramki. szansa jest zawsze..

Forza Roma!! Z wiara, duma i pewnoscia siebie do Manchesteru!! wiecej nie potrzeba do zwyciestwa.."

"Główne pytanie może trochę naiwne- czy nasza Roma tak do końca potrafi grać z tym Manchesterem. Bo chyba nie o heroizm tu chodzi, mobilizację i chęć wygranej. Roma po prostu zbyt rzadko spotyka się z takim stylem gry. I to budzi mój niepokój.Czy potrafi zagrać zupełnie inaczej?"

"man utd zagrali fatalnie z boro. ich obrona nie istniala szczegolnie jak ferdinand zaczal skarzyc sie na stope. w ostatnich tygodniach ich obrona grala bez zarzutu tylko dzieki swietnej wspolpracy ferdinanda i vidica. oby w srode nie zagral zaden z nich. wtedy do dyspozycji zostana tylko pique i o'shea co stwarza duza szanse dla romy ktora przeciez potrzebuje przynajmniej dwoch bramek"

(Czyżby ten pan wątpił w umiejętności Gerarda i Sheasy'ego ? :P)

"Będzie ciężko. Jednak uważam, że lepiej dla nas przed rewanżem, że przegraliśmy 0-2, niż byśmy wygrali jak przed rokiem 2-1. W ten sposób zespół nie będzie miał jutro nic do stracenia i przynajmniej nie będziemy się musieli murować przed własna bramką (jak przed rokiem), bo to niestety Romie na dobre nie wychodzi."

"Przed pierwszym meczem wiedziałem że będzie ciężko ale liczyłem na korzystny wynik na Olimpico, ale teraz nie jestem w stanie patrzeć optymistycznie w przyszłość. Brak Tottiego jest zawsze dla Romy dużym osłabieniem a klasa przeciwnika decyduje o tym czy jest to tylko duże osłabienie czy też ogoromne. Myśle że o awansie moglismy już zapomnieć kiedy padła bramka na 0:2 w Rzymie, teraz wspaniale by było jeśli Roma ten mecz wygra powiedzmy 0:1 albo 1:2. Chociaż remis też będzie dobry w obliczu widma kolejnej porażki."

"Ludzie jakie 1-3 ? Manchester United dla waszej wiadomości w LM jeszcze nie przegral na Old Trafford dwiema bramkami !
Ja stawiam ze mimo iz nie musimy wygrac to i tak diably nie potrafia grac do tylu wiec bedzie 3-1 :)"

"Na Olimpico szczególnie pokazali jak nie potrafią grać do tyłu...
Troche obiektywizmu.
A to że ManU nie przegrało u siebie różnicą 2 goli to dobrze , w ten sposób umierają statystyki. Lyon też miał jakieś 40 spotkań nieprzegranych w CL u siebie...
Faktycznie , chyba się za bardzo podpalamy , pewnie będzie potem żal...
Pozdrawiam wierzących . Piję za tych co nie mogą...:D
Semper Fidelis."

Jak widać po powyższych, wybranych komentarzach, fani Romy naprawdę mają dobrze poukładane w głowie, tacy prawdziwi kibice. Nie oszukują się, wiedzą w jakiej są sytuacji i mimo małych szans na awans (o czym wiedzą) wierzą w swój zespół. Swoją drogą, zauważyłem też na stronie Romy kilka wpisów od "kibiców" naszej drużyny... Treści nie będę przytaczał, bo każdy chyba może się domyślić. Bez komentarza. :/

Dzisiejsze spotkanie będzie transmitowane na żywo o 20:45 na TVP2. Mój typ to 3:1 dla naszych. Zapraszam do komentowania.

środa, 12 marca 2008

W drodze do Moskwy: AS Roma

Dzisiejszego dnia, o godzinie 13:00 w szwajcarskim Nyonie odbyło się losowanie ćwierćfinałowych par Ligi Mistrzów. Manchester United zmierzy się z AS Romą. Inne pojedynki przedstawiają się następująco: Arsenal - Liverpool; Schalke - Barcelona; Fenerbahce - Chelsea.

Będą to spotkania odpowiednio numer 5 i 6 z Włochami w ciągu... ostatniego roku. To jeden z głównych powodów dlaczego nie chciałem wpaść na Tottiego i spółkę. W końcu, ile można... Co więcej, Roma jest zapewne mocniejsza niż chociażby rok temu, kiedy to też mierzyliśmy się z nimi w ćwierćfinale Champions League. A pokazał to choćby niedawny pojedynek z Realem Madryt gdzie Romaniści pokonali Królewskich zarówno u siebie jak i na wyjeździe (!) 2:1. Czemu więc nie mieli by wyeliminować i nas ? Bo my jesteśmy "tacy zajebiści" ? :/

Kolejnym powodem było to, iż każdy kibic United zapewne pamięta rewanżowy mecz na Old Trafford, który zakończył się wysokim zwycięstwem Diabłów 7:1. A znajdą się przecież tacy "fajni fani", którzy - "przez" ten wynik - będą twierdzić iż MU znów sobie łatwo poradzi z Romą, a nawet - ponownie wygra w dużych rozmiarach. Przecież to śmieszne. Jeśli nasi piłkarze na boisku też będą mieć w pamięci tamten wyjątkowy mecz, to dość możliwe iż to my teraz oberwiemy ostro po dupie. Ale Sir Alex Ferguson zapewne już o to zadba i do niczego takiego nie powinno dojść. Lecz to nie znaczy, że wygramy.


Przypomnijmy sobie wyniki Rzymian w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów:
- 2:0 z Dynamem [dom]
- 0:1 z Man Utd [wyjazd]
- 2:1 ze Sportingiem [dom]
- 2:2 ze Sportingiem [wyjazd]
- 4:1 z Dynamem [wyjazd]
- 1:1 z Man Utd [dom]

2 miejsce w grupie; 11 punktów; 3 zwycięstwa, 2 remisy oraz jedna porażka; bilans bramkowy to 11:6.

W 1/8 finału, jak już podawałem wcześniej, Włosi pokonali dwukrotnie Real Madryt 2:1.

Roma w tym sezonie może zaskoczyć jeszcze nie raz, nie dwa. Zarówno wielu kibiców - swoich i innych; także ekspertów. Gdyż, być może, to Rzymianie "będą śmiać się ostatni". Zobaczymy jak wszystko się potoczy.

Z drugiej strony...
Nie jest jednak tak, że nie wierze iż możemy awansować. Spokojnie, faworytem i tak jest dla mnie United, ale po prostu jestem ostrożny w ocenie i nie skazuje Rzymian od razu na porażkę, tylko dlatego iż jestem kibicem Manchesteru. Wierze w naszą drużyną. Daje 55% szans na awans MU, 45% Romie.

Pierwszy mecz w Rzymie. Tak jak rok temu. Czy wynik również ? Odpowiedź 1. kwietnia.

Liverpool w ćwierćfinale. I bardzo dobrze!

Angielski Liverpool FC wygrał dzisiejsze, rewanżowe spotkanie na Giuseppe Meazza z Interem Mediolan 1:0 (2:0 u siebie) i awansował do następnej rundy Ligi Mistrzów. The Reds uzupełnili stawkę i jako ostatni zespół, skompletowali najlepszą ósemkę Europejskich drużyn w tym sezonie.

Mecz podobno był nudny - nie wiem, nie oglądałem. Nicolas Burdisso w 35. minucie zobaczył żółty kartonik, w 50-tej drugi, w konsekwencji czerwony i musiał zejść z murawy. Liverpoolczycy to wykorzystali, a dokładniej Fernando Torres który ładnym strzałem zza pola karnego pokonał Julio Cesara.

Patrząc z perspektywy czasu, gdy wiadomo już że to Liverpool awansował, można rzec iż Anglikom dwumecz z Interem poszedł naprawdę łatwo i gładko. Dwa zwycięstwa do zera, kto by się spodziewał...

Osobiście jestem zadowolony z faktu iż to właśnie Liverpool awansował, gdyż tym samym w ćwierćfinałach znalazły się aż cztery drużyny z Wysp Brytyjskich. Całkiem możliwe iż "ktoś z kimś" się spotka. Jeśli to Manchester miałby zagrać z inną angielską ekipą, to z którą ? Odwiecznymi rywalami o których mowa powyżej, młodzikami Arsene'a Wengera czy ekipą finansowaną przez Romana Abramovicha? Z kim najchętniej byście chcieli się zmierzyć ? I tego właśnie dotyczy następna sonda. Zapraszam do głosowania!

wtorek, 4 marca 2008

Rewanże

Już dziś rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Czy będzie jakaś niespodzianka, czy któraś drużyna zaskoczy ? Pierwszych czterech ćwierćfinalistów poznamy dzisiaj około 23:00.

Wtorek:
FC Barcelona vs Celtic Glasgow
Manchester United vs Olympique Lyon
AC Milan vs Arsenal Londyn
FC Sevilla vs Fenerbahce

Środek:
Real Madryt vs AS Roma
Chelsea Londyn vs Olympiakos Pireus
FC Porto vs Schalke 04 Gelsenkirchen

Mecz Inter - Liverpool dopiero za tydzień.

Jeśli w którymkolwiek meczu wygra drużyna gości będę zaskoczony. Jakiś remis pewnie się trafi, ale głównie powinniśmy spodziewać się triumfów gospodarzy, a tym samym - w większości przypadków - ich awansów.

Barcelona awans miała już praktycznie zapewniony po pierwszym meczu, więc spotkanie na Camp Nou powinno być tylko formalnością. Podobnie jest w przypadku United, których bramkowy remis we Francji stawia w bardzo korzystnej sytuacji. Nie jestem pewien co do awansu Milanu. Jeśli Arsenal pierwszy strzeli bramkę, Włosi będą w trudnej sytuacji. Lecz jednak to oni są faworytem. Co do Sevilli, to zapewne mają większe szanse na awans niż Fenerbahce. Dwie bramki na wyjeździe stawiają ich w uprzywilejowanej sytuacji.

Jutro, na Santiago Bernabeu powinniśmy zobaczyć bardzo dobry mecz. (transmisja na TVP2) Real na własnym terenie zapewne nie będzie się bronić, tym bardziej że muszą odrobić jedną bramkę. Choć akurat to nie powinno im sprawić dużych trudności i jeśli zaprezentują dobry futbol, myślę iż Roma może nawet przegrać w podobnych rozmiarach jak z United w poprzedniej edycji LM. Lecz jest to jednak mało prawdopodobne i raczej powinniśmy spodziewać się iż Rzymianie będą dzielnie się bronić.
Chelsea Londyn jest zdecydowanym faworytem w pojedynku z Olympiakosem. Lecz uważam jednak, iż może dojść do sporej niespodzianki. Wystarczy że Grecy strzelą pierwsi gola, następnie zamurują swoją bramkę i ekipa Michała Żewłakowa awansuje dalej. Jest to zapewne mało prawdopodobny scenariusz, ale jednak możliwy.
No i Porto. Już w poprzednim poście pisałem, iż Portugalczycy mogą zawieść swych kibiców, ale jednak mam wielką nadzieje że tak się nie stanie. Oby Quaresma i spółka spisali się na medal.

Czy FC Porto zdoła wygrać rywalizację z Schalke 04 w Lidze Mistrzów ?
Tak - 3 głosy
Nie, awansuje Schalke - 2
Nie wiem - 2

W sumie 7 głosów.

sobota, 23 lutego 2008

Omówienie wszystkich spotkań LM

Mam nadzieję że tytuł wyjaśnia wystarczająco co będzie tematem tego postu, więc przejdźmy od razu do rzeczy.

AS Roma 2:1 Real Madryt
Roma co prawda wygrała, ale mnie wcale stylem gry nie zachwyciła. Powiem nawet więcej, że Real był lepszy tylko zabrakło im dobrego wykończenia akcji. Rzymianie z takim wynikiem, grając z Realem Madryt który jest w gazie, chcąc awansować, powinni u siebie wygrać różnicą minimum dwóch bramek jak i nie więcej. Bo zaliczka jednej bramki prawdopodobnie nie wystarczy na rewanż na Santiago Bernabeu. A raczej na pewno. Piłkarzom Romy nie pozostanie nic innego jak bronienie własnej bramki i atakowanie tylko z kontrataków, bo otwarcie się przed takim zespołem jak Galacticos na ich terenie nie wróży im dobrze. O ile jeszcze Ci będą w formie. A raczej będą. :]
Typ: awans Realu.

Schalke 1:0 FC Porto
Tak jak myślałem, Smoki niestety przegrały, ale na szczęście tylko 1:0 więc ten wynik jest jak najbardziej do odrobienia w rewanżu. Porto wcale nie grało źle, miało kilka dobrych sytuacji ale zabrakło skuteczności i szczęścia. Najbliżej trafienia był Lisandro Lopez w drugiej połowie spotkania, gdy to nie trafił do prawie pustej bramki rywala z kilku metrów. Na linii bramkowej stał co prawda jeden z obrońców ale i tak by prawdopodobnie nie miał nic do gadania gdyby strzał poszedł tylko w światło bramki. Sprawiedliwym wynikiem wydaje mi się by był remis, najlepiej oczywiście bramkowy. :]
Co do rewanżu... Porto na własnym terenie zapewne będzie atakować jeszcze częściej niż w Niemczech, ale można się spodziewać iż Mirko Slomka odpowiednio przygotuje na to swoich piłkarzy. Jeśli gospodarze szybko nie strzelą bramki, z upływającym czasem może być co raz gorzej. Zmęczeni i mający poczucie zbliżającego się końca meczu piłkarze Porto zapewne osłabną w szturmowaniu bramki Schalke, co goście mogą wykorzystać wyprowadzając szybką kontrę. I po ptokach.
Inny możliwy scenariusz może być taki iż Porto strzeli pierwszą bramkę, Schalke wyrówna, lecz gospodarze znów wyjdą na prowadzenie. Ale i ten wynik znów będzie korzystny dla Niemców. Jakoś czarno widzę ten rewanż... :/
Typ: chciałbym by Porto, ale mam złe przeczucie że jednak Schalke...

Olympiakos Pireus 0:0 Chelsea Londyn
Na temat tego meczu nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Zero do zera, spotkanie podobno nie zbyt ciekawe. Chelsea między innymi bez Lamparda, Terry'ego, Kalou czy Anelki. (choć wszyscy byli zdrowi) Dla Olympiakosu ten wynik jest korzystny, ale prawdopodobnie na nic się zda w kontekście rewanżu na Stamford Bridge. Piłkarze z Pireusu musieliby strzelić na samym początku bramkę a potem już tylko się bronić. (Chelsea w tym wypadku musiała by strzelić dwie bramki) Ewentualnie, jak w moich radach dla Schalke, bronić się cały mecz a w międzyczasie kontrataki. Może by coś z tego wyszło. Albo przetrwać napór przez 120 minut i wygrać w karnych. ;D
Typ: awans Chelsea

Liverpool FC 2:0 Inter Mediolan
Ktoś kto nie oglądał meczu, przypuszcza pewnie że The Reds wygrali szczęśliwie, strzelając dwie bramki w końcowych minutach, a co więcej grali przez godzinę w przewadze. Ale to prawdą nie jest bowiem ja oglądając jedynie skrót na TVP2 już mogłem stwierdzić że przez cały mecz to Liverpool dominował. Inter praktycznie nie istniał, a na Anfield robił to co Włochom najlepiej wychodzi - czyli bronienie własnej bramki. A i tego im się do końca spotkania nie udało wykonać perfekcyjnie, gdyż stracili dwie bramki które przed rewanżem stawiają w bardzo dobrej sytuacji Liverpool.
Uważam jednak iż na San Siro piłkarze Interu zdołają odrobić straty, choć nie koniecznie musi im się to udać, bowiem dwie bramki to naprawdę bardzo poważna zaliczka L'poolczyków. Uważam, iż będzie to najciekawszy rewanż z pośród wszystkich.
Typ: brak. ;P Im będzie bliżej meczu, może wówczas wytypuje. Na razie się wstrzymam.

Arsenal Londyn 0:0 AC Milan
W przeciwieństwie do Interu, ich lokalny rywal, AC Milan zdołał na Emirates Stadium oprzeć się atakom gospodarzy którzy masowo atakowali bramkę strzeżoną przez 36-letniego Zeljko Kalaca. Arsenal podobnie jak Liverpool zdecydowanie dominował, ale Kanonierom nie udało się uwiecznić tego bramkami. To stawia w bardzo trudnej sytuacji ekipę z Londynu, gdyż chyba każdy wie iż Milan to całkiem inna drużyna na własnym boisku. A przecież my, kibice United, sami się o tym przekonaliśmy w zeszłym sezonie... Osobiście trzymam kciuki za Arsenal (;p), ale nie widzę dużych szans dla nich.
Typ: awans Milanu.

Celtic 2:3 Barcelona
Oglądałem to spotkanie na żywo i byłem mocno zaskoczony dwoma rzeczami. Zarówno niezwykle słabą postawą gospodarzy jak i bardzo dobrą grą ekipy z Katalonii. Nie rozumiałem jednego, jak to było możliwe, że Celtic dwukrotnie wychodził na prowadzenie w tym meczu, w ogóle nie zasługując na bramki. To Barca wciąż atakowała, grała ładny futbol, zespołowo, kombinacyjnie i na zwycięstwo - nawet tą jedną bramką - zasłużyła. Celtic przegrywając na własnym stadionie pogrzebał już sobie szanse na awans, gdyż po prostu praktycznie nie możliwe jest by zwyciężyli na Camp Nou. xD Najlepszymi piłkarzami IMO było trio: zdobywcy bramek czyli Messi oraz Henry, a także Ronaldinho.
Typ: zdecydowanie Barcelona.

Olympique Lyon 1:1 Manchester United
Mecz dosyć wyrównany, rezultat też raczej sprawiedliwy. Zastanawiam się gdzie była ta nasza "wielka nieskuteczność" w tym meczu, bo ja jej - oglądając dzisiaj powtórkę - nie dostrzegłem. To Lyon częściej oddawał strzały, a na pewno były one groźniejsze niż te nasze. Bowiem u nas to głównie Ronaldo strzelał, a jak strzelał, to albo mocno i nie celnie, albo w przeciwników. Nie mówię iż nie mieliśmy dobrych sytuacji strzeleckich, bo takie też były (Rooney w pierwszej połowie, Ronaldo dwa razy z rzutów wolnych jak i na początku spotkania obok bramki, czy też strzał Carricka - zablokowany) ale nie było ich po prostu tak dużo, a tym bardziej "pewnych setek" - jak się spodziewałem po komentarzach pomeczowych.
Wynik 1:1 jest dla nas jak najbardziej korzystny biorąc pod uwagę iż rewanż gramy na własnym stadionie. A na Old Trafford trudno byśmy polegli.
Typ: awans United.

Fenerbahce 3:2 Sevilla
Dobry mecz, z aż pięcioma bramkami. Turcy przeważali, ale Sevilla też grała swoje. Zdobyła dwie bramki na trudnym terenie, jakim zapewne był turecki stadion z ich fanatycznymi kibicami. W rewanżu na własnym stadionie będzie faworytem, ale Fenerbahce ma również bardzo duże szanse na awans.
Typ: chyba jednak Sevilla, choć trudno powiedzieć.

Podsumowując:
Najmniejsze szanse na awans daje Celtikowi, a tym samym największe Barcelonie. Blisko są też Manchester, Milan, Chelsea i moim zdaniem jednak Real. (mimo porażki) Natomiast wszystko jeszcze może się zdarzyć w meczach rewanżowych w których gospodarzami będą Porto, Inter oraz Sevilla.
A jak będzie naprawdę ? Czy Boruc powstrzyma w pojedynkę Barcę świetnymi interwencjami, a na koniec zdenerwowany nieskutecznością swoich partnerów, sam weźmie się za odrabianie strat ? Czy Quaresma, Lopez i spółka uratują Porto ? Albo czy Olympiakos i Roma wytrzymają napory przeciwników ? To wszystko rozstrzygnie się już za niespełna dwa tygodnie.

Moje typy:
Liverpool 2:0 Inter Mediolan (1 - typ)
AS Roma 2:1 Real Madryt (x)
Olympiakos 0:0 Chelsea (x)
Schalke 1:0 FC Porto (1)
Arsenal 0:0 AC Milan (x)
Celtic 2:3 FC Barcelona (x)
Lyon 1:1 Manchester (1)
Fenerbahce 3:2 Sevilla (1)

Podkreślone mecze to te w których dobrze obstawiłem ich rozstrzygnięcia. Wynik: 5/8. Co do United... W sondzie głosowałem że będzie remis - w poście że jednak przegramy. (mimo iż najpierw w notce obok naszego meczu postawiłem "x" to później postanowiłem zmienić na "1") Wiedziałem że nie wygramy, ale chyba jednak zbyt przeceniałem Lyon. Niepotrzebnie. :]

Jaki będzie wynik najbliższego meczu Ligi Mistrzów na Stade De Gerland ?
Wygrana Olympique Lyon - 0 głosów
Wygrana Manchesteru United - 14
Remis - 2

W sumie: 16 głosów.

wtorek, 19 lutego 2008

Kiepski (mój) wtorek z Championami

Niestety, ale zamiast emocjonować się meczem Schalke z Porto czy w ewentualności innym meczem tego wieczoru, w rezultacie nic nie obejrzałem. Z lekkim spóźnieniem bo jakieś pięć minut po rozpoczęciu wszystkich spotkań wszedłem na kuszotv.pl by móc obejrzeć mecz Smoków. Ale ku mojemu zdziwieniu, "play'a" w rubryce SopCasta nie było. Fuck. Ale mówię sobie, nie ma co się poddawać, więc wszedłem na inną tego typu podobną stronę, a mianowicie soccer-live.pl. Cholerstwo ładowało się strasznie długo i gdy tylko wyświetliło się kilka opcji, skopiowałem odnośnik do transmisji piłkarskich w "poniedziałek-piątek". Ale ta podstrona już się nie załadowała. :/ Próbowałem kilka razy, ale nic z tego. (teraz, już po fakcie, stronka się uruchomiła i... nawet była aplikacja do SopCasta :/) Potem jeszcze znalazłem zagraniczną stronkę do oglądania meczy, ale też jak w przypadku Kuszotv meczu Porto z Schalke przez SopCasta obejrzeć nie mogłem... Wszystko to trochę trwało, więc jak zdecydowałem się w końcu obejrzeć LFC - Inter to zostało mi raptem około 15 minut do końca pierwszej połowy. Pięknie. No ale zacząłem oglądać. The Reds przez ten kwadrans grali lepiej, a na pewno byli bardziej aktywni. Nim się obejrzałem, a nadeszła przerwa. Planowałem iż zobaczę również drugą połowę meczu na Anfield, ale nagle dowiaduje się że muszę iść do sklepu. :/ Jak wróciłem to już nawet nie było sensu włączać ponownie meczu. I tak to ...rwa wyglądał mój dzisiejszy wieczór z LM.



Co do samych wyników... Nie wiem na jakim poziomie stały mecze, ale liczba bramek nie może zachwycać. Zaledwie 6 goli, a mogło być jeszcze gorzej gdyby Liverpool w samej końcówce nie strzelił dwóch, zwycięskich bramek które zdobyli Dirk Kuyt oraz Steven Gerrard. Do tak marnej statystyki dołożyli się piłkarze Olympiakosu oraz Chelsea którzy na boisku w Grecji nie strzelili ani jednej bramki. W ekipie z Pireusu pełne 90 minut zagrał Michał Żewłakow. Tak jak myślałem, Schalke pokonało na własnym terenie FC Porto, ale na szczęście tylko 1:0, więc ten wynik jest jak najbardziej do odrobienia w rewanżu. Decydującą bramkę już w 3 minucie strzelił Kevin Kuranyi. W ostatnim spotkaniu, Roma pokonała 2:1 Real Madryt. (gole autorstwa Pizarro, Manciniego, oraz Raula) Przed meczem doceniałem Rzymian, ale obstawiałem "tylko" remis w starciu z Realem, a tu proszę zwycięstwo. :]

Już za chwilę skróty wszystkich czterech spotkań na TVP2, więc ja już się z Wami żegnam. Do jutra.

W morde! Dzisiaj Liga Mistrzów!

Tak zareagowałem dzisiejszego ranka "w duchu" leżąc jeszcze w łóżku, gdy sobie uświadomiłem że już dziś wieczorem powraca Liga Mistrzów. Mimo iż wiedziałem o tym już od dobrych kilku dni, to dopiero dzisiaj do mnie to dotarło. To już dziś. Champions League. O ja jebie. Ale wróćmy już na ziemie.

Pozostało tylko 16 drużyn. Jesteśmy coraz bliżej finału który odbędzie się w tym roku na Łużnikach w Moskwie. Które drużyny wybiorą się do Rosji ? Do tego jeszcze daleko, na razie przeanalizujmy dzisiejsze i jutrzejsze spotkania.
Wtorek, 19.02.2008
FC Liverpool – Inter Mediolan
AS Roma – Real Madryt
Olympiakos Pireus – Chelsea Londyn
Schalke 04 Gelsenkirchen – FC Porto

Środa, 20.02.2008
Arsenal Londyn – AC Milan
Celtic Glasgow – FC Barcelona
Olympique Lyon – Manchester United
Fenerbahce – FC Sevilla
Nie ma co ukrywać iż gospodarze pierwszych meczy, jeśli chcą awansować dalej, po prostu nie mogą przegrać dziś czy jutro. Zwycięstwo któregokolwiek "gościa" może oznaczać już prawdopodobny awans do ćwierćfinałów.

Olympique Lyon vs Manchester United
Nie jestem przekonany czy Manchester zwycięży jutro z Lyonem we Francji. Przeglądałem kilka for piłkarskich i wielu kibiców United pisze iż Lyon to dobra drużyna, z którą trzeba się liczyć, ale jak typują wynik to bardzo często stawiają na zwycięstwo MU. Sory, ale wnioskuje po tym że ten Lyon jest taki groźny że aż nie groźny; albo iż my jesteśmy tacy zajebiści że wszystkim spierzemy dupska a potem będzie rozczarowanie bo przecież "jak to mogliśmy przegrać z takimi ciotami". No sory, ale albo jedno albo drugie. Jeśli jutro Manchester wywiezie pełną pulę ze Stade de Gerland to będe mocno zaskoczony i może wówczas bardziej uwierzę że jesteśmy tacy "zajebiści". Bo wygrać z Lyonem u nich to będzie sztuka. I wielki sukces. Przynajmniej ja to tak będe traktować. Ale jak na razie w moich optymistycznych myślach stawiam na remis. Bramkowy, oczywiście.

Co do innych spotkań...
Wcale nie liczyłbym na zwycięstwa Realu, Interu czy Barcelony. :]

Liverpool vs Inter
Liverpool nie powinien raczej przegrać na swoim terenie z liderem Serie A. Bo bądź co bądź, Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami. A akurat The Reds udowodnili w ostatnich sezonach iż jak nawet nie wiedzie im się w rodzimej lidze, to w Champions League raczej nie zawodzą.

Olympiakos vs Chelsea
Miejmy nadzieję - my, kibice United - iż Olympiakos nie da powodów radości kibicom Chelsea z zapewnienia awansu tej drużyny już w pierwszym meczu. Bo faworytem The Blues jest. I awansować powinni.

AS Roma vs Real Madryt
Zapowiada się bardzo ciekawie. Roma jest kolejnym zespołem, który jeśli chce awansować, musi już w pierwszym meczu u siebie wyrobić sobie przewagę, która moooże wystarczy na rewanż w Hiszpanii. Choć jednak stawiam na Real. Bo jakby inaczej. Są w zbyt dobrej formie.

Schalke vs Porto
Niestety ale mam obawy iż to jednak Schalke awansuje, mimo iż bardzo bym chciał by zrobiły to Smoki. Dziwne przeczucie, ale jednak. A co do meczu, będzie zapewne wyrównane, ale raczej wygrają gospodarze. Wątpię nawet w remis.

Arsenal Londyn vs AC Milan
Ze spotkania zapowiadającego się na hit, może wyjść 'gówienko'. W szeregach Kanonierów plaga kontuzji. Dość prawdopodobne iż nie wystąpi aż 8 piłkarzy. (Djourou, Van Persie, Diaby, Denilson, Rosicky, Walcott, Clichy oraz Song) Nie zmienia to jednak faktu, iż będzie to mecz młodych wilków z Londynu ze starymi, lecz doświadczonymi piłkarzami Milanu. Do meczu rewanżowego część kontuzjowanych piłkarzy Arsenalu zapewne się wyleczy, ale wówczas może być za późno. Trudno bowiem przypuszczać, iż jak u siebie uzyskają niekorzystny wynik, to na wyjeździe coś zdziałają. W takie cuda trudno mi uwierzyć.Choć mimo tej plagi urazów, mam nadzieje że Kanonierzy sobie jakoś poradzą. A chciałbym by to Londyńczycy awansowali. :]

Celtic vs Barcelona
The Boys to najlepszy przykład drużyny która u siebie może wygrać z każdym jak i zarówno na wyjeździe z każdym przegrać. Barca nie jest w najlepszej formie, co Celtic może wykorzystać, ale raczej tylko na własnym boisku. A na wyjeździe ważnym czynnikiem będzie postawa naszego Artura Boruca.

Fenerbahce vs Sevilla
Bardzo wyrównana para. I już po raz kolejny dzisiaj, ale i ostatni, powtórzę iż jeśli gospodarze, czyli Turcy marzą o awansie muszą w meczu u siebie osiągnąć dobry wynik. To podstawa by mogli myśleć o dalszej grze w Lidze Mistrzów.

Champions League w TV: (nie uwzględniam poniżej platformy "n" - tam jak wiadomo są wszystkie mecze)

Wtorek
Brak spotkań.
Skróty wszystkich meczy - 23:30 (TVP2)

Środa
Celtic vs Barcelona - 20:30 (TVP2)
Skróty wszystkich meczy - 23:10 (TVP2)

Czwartek
Brak jakichkolwiek powtórek/skrótów.

Piątek
"Liga Mistrzów 1/8 finału 1. mecze"* - 10:30 (EuroSport)
Olympique Lyon vs Manchester United - 13:30 (Polsat Sport)
Celtic vs Barcelona - 20:10 (Polsat Sport)
Arsenal Londyn vs AC Milan - 22:20 (Polsat Sport)

Sobota
Liverpool vs Inter - 07:00 (Polsat Sport)
Arsenal vs AC Milan - 09:10 (Polsat Sport)
Celtic vs Barcelona - 11:20 (Polsat Sport)
Olympiakos vs Chelsea - 22:40 (Polsat Sport)

* - nie wiadomo który dokładnie EuroSport pokaże mecz, a raczej jego 45 minutowy skrót.

Jak widać powyżej, obecnie liczba pokazywanych meczów LM w TV jest żenująca. Pamiętam, jak kiedyś we wtorkowe i środowe wieczory zarówno na Polsat Sport i TVP były transmitowane spotkania Championsów. To były czasy... A teraz najlepiej mieć eNke (gdzie pokazują wszystkie mecze) albo dość szybki internet. (i program, typu SopCast)

I właśnie dzisiaj zamierzam użyć tej drugiej możliwości, jaką jest internet i SopCast. Z pośród wszystkich dzisiejszych spotkań (L'pool-Inter, Roma-Real, Pireus-Chelsea, Schalke-Porto) prawdopodobnie wybiorę ten ostatni. Czemu ? Przede wszystkim bo to Porto. A jak Porto to i Quaresma. Piłkarz dla którego oglądam (o czym już pisałem w innym poście) wszystkie mecze ligowe Smoków które transmituje Polsat Sport w tym sezonie. Oczywiście, jest jeszcze inny "argument" - Przemysław Kaźmierczak. Ostatnio zagrał dwadzieścia minut w zwycięskim spotkaniu z Maritimo (3:0). Oprócz żółtej kartki (po trzech minutach bycia na boisku - choć wg mnie kartka trochę na wyrost) i jednego niedokładnego podania, "Kaz" zagrał bardzo przyzwoite spotkanie. Wykazał się dużą ambitnością oraz walecznością, choć musi jeszcze nabrać maksymalnej pewności siebie na boisku. W meczu z Schalke nie ma raczej co liczyć iż ujrzymy Przemka nawet na końcowe minuty, ale cóż, zawsze warto mieć nadzieje. Ja taką mam. ;)
Po za tym, spotkania na Anfield Road i Karaiskaki Stadium będą pokazane w piątek na Polsacie Sport. (ten pierwszy o 7 rano, więc chyba jednak nie zobacze... choć, kto wie) No i jeszcze jeden ważny fakt. Zależy jaki będzie obraz oraz jakoś meczu z Veltins-Arena. Jeśli 'negatywny' to zmienie na Roma-Real. :)

Moje typy na pierwsze mecze LM:
Liverpool vs Inter Mediolan 1
AS Roma vs Real Madryt x
Olympiakos vs Chelsea x
Schalke vs FC Porto 1
Arsenal vs AC Milan x
Celtic vs FC Barcelona x
Lyon vs Manchester 1
Fenerbahce vs Sevilla 1

Czy tak będzie ? W czterech pierwszych przypadkach, przekonamy się już za niecałe 3 godziny. ;))

czwartek, 29 listopada 2007

O Ronaldo i stu próbach


W piątej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, Manchester United pokonał na własnym boisku Sporting Lizbona 2:1. W ostatnich minutach meczu, zwycięstwo nad Portugalczykami zapewnił United ich rodak. Cristiano Ronaldo. Można by powiedzieć, że nareszcie udało mu się strzelić bramkę z rzutu wolnego. Bo w końcu ile to już razy widzieliśmy ten charakterystyczny rozkrok Crisa, głębokie wdechy i wydechy powietrza, rozbieg, strzał z tak zwanego "liścia" i... pierdut - prosto w mur. Ale teraz nareszcie się powiodło. Tak jak właśnie to sobie on mógł wymarzyć. Jeden z najlepszych dryblerów futbolu i gwiazdor swej drużyny.
Doliczony czas gry. Remis. Rzut wolny przed samym polem karnym. Staje na przeciwko bramkarza i jego jakże pieszczotliwie dokładnie ustawionego muru. W jego głowie kłębią się przeróżne myśli:

"To moja była, ukochana drużyna. Drużyna w której się wychowałem, szlifowałem talent i wybiłem na szeroką wodę. To dzięki niej moge grać teraz w jednym z najlepszych zespołów świata. Jeśli trafie, prawdopodobnie pozbawię ich awansu. A przecież my, i tak już gramy dalej."

Wdech. Wydech.

"Przeszłość trzeba zostawić w spokoju. Jestem wdzięczny im (Sporting) za to wszystko czego mnie nauczyli, ale liczy się tylko tu i teraz. Reprezentuje barwy Manchesteru United. Nie chce zawieść tych wszystkich kibiców którzy teraz spoglądają na mnie z trybun i modlą się bym tym razem nie przestrzelił. Znowu. Co z tego, że poprzednie mecze miałem udane. To już nie ważne. To się nie liczy. Musze to zrobić. Musze strzelić gola. Teraz albo nigdy."

Gooooool!

Szał na trybunach. Ronaldo zdobywa zwycięską bramke. Rozłożone ręce i szeroki uśmiech na twarzy mówiący "ja tylko kopnąłem tą piłkę, nic więcej - nie moja wina że wpadła do bramki".

Manchester United tym samym odniósł piąte zwycięstwo z kolei i ma komplet punktów na swym koncie - jako jedyna drużyna w tej edycji Ligi Mistrzów! Wystarczy jedynie życzyć już Czerwonym Diabłom by dołożyli do tego kolejną wygraną w meczu wyjazdowym z Romą i zakończyli fazę grupową z 18 punktami. :]

Z jaką drużyną z 2.koszyka chciał(a)byś by Polska zmierzyła się na Mistrzostwach Europy 2008?
Chorwacja - 4 głosy
Włochy - 0
Czechy - 2
Szwecja - 0

W sumie 6 głosów.


Hehe zmienilem cyca oh sory mialo byc of korz cytat hehe drobny bledzik eh eh kazdy moze sie zdarzy hie hie :D dobra przestaje juz tak stekac hehe bo to bżmi jak bym sie pieprzyl z jakas laska hehe oczywiscie laska - dziewczyna hehe nie taka dla podpierania starych moherow :D:D:D:D:D hehe koncze bo sie tu zara zaheham na smierc i mi morale jeszcze spierduten do zera a jutro wlasciwie dzis na uczelnie ide i bede miec przejeba** hehe Glory glory Man United !! :* hehe

PS. Jutro nowy cyc. Przepraszam. Cytat, hehe.

czwartek, 30 sierpnia 2007

Znamy grupowych rywali!

Dzisiaj o godzinie 18:00 w Monaco, odbyło się losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów. Manchester United znalazł się w gr. F w której zmierzy się z AS Romą, Sportingiem Lizbona oraz Dynamem Kijów.

Również podczas losowania, wybierano najlepszych piłkarzy z danych formacji uczestniczących w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Przyznano także nagrode na najlepszego gracza całych ubiegłych rozgrywek. Wyniki:

Zwycięzcy: (kolejno - pozycja, piłkarz, klub, w nawiasach inni nominowani do nagrody. Na czerwono zaznaczeni piłkarze Manchesteru)

Bramkarz: Petr Cech - Chelsea Londyn (Dida i Reina)
Obrońca: Paolo Maldini - AC Milan (Terry, Nesta, Vidic oraz Carvalho)
Pomocnik: Clarence Seedorf - AC Milan (Gattuso, Gerrard, Lampard, Pirlo oraz Scholes)
Napastnik: Kaka - AC Milan (C. Ronaldo, Rooney, Totti oraz Villa)
Najlepszy piłkarz: Kaka - AC Milan

A o to i grupy:

Grupa A:
Liverpool
FC Porto
Olympique Marsylia
Besiktas

Grupa B:
Chelsea Londyn
Valencia
Schalke 04
Rosenborg

Grupa C:
Real Madryt
Werder Brema
Lazio Rzym
Olympiakos Pireus

Grupa D:
AC Milan
Benfica Lizbona
Celtic Glasgow
Szachtar Donieck

Grupa E:
FC Barcelona
Olympique Lyon
VfB Stuttgart
Glasgow Rangers

Grupa F:
Manchester United
AS Roma
Sporting Lizbona
Dynamo Kijów

Grupa G:
Inter Mediolan
PSV Eindhoven
CSKA Moskwa
Fenerbahce

Grupa H:
Arsenal
Sevilla/AEK
Steaua
Slavia Praga

A już jutro, w Monte Carlo mecz o SuperPuchar Europy pomiędzy zwycięzcą Ligi Mistrzów - AC Milanem, a triumfatorem Pucharu EUFA, Sevillą. Spotkanie będzie można obejrzeć na TVP2 o godzinie 20:30.

Niestety, tym razem moje typy ewentualnych rywali w fazie grupowej całkowicie się nie sprawdziły. Obstawiałem na FC Porto, Lazio Rzym oraz Slavie Praga. Jedynie co trafiłem to to że... będziemy grać w grupie F. W poprzednim roku poszło lepiej: trafiony Celtic oraz Benfica. (oraz gr.D :)) Ale co tam, za rok pójdzie lepiej i będzie 4 na 4 trafione. :P

PS. Wszystko starałem się pisać na bieżąco, w trakcie relacji, którą można było zobaczyć w EuroSporcie.
_________________________

Postanowiłem poczekać ze zmianą ankiety do wylosowania grup w Lidze Mistrzów. Lecz zanim o nowej sondzie, najpierw trzeba podsumować tą starą.
Który wynik najbardziej Cie zaskoczył ?
Norwegia 2:1 Argentyna - 5 głosów
Węgry 3:1 Włochy - 4 głosy
Armenia 1:1 Portugalia - 2 głosy
Szwajcaria 2:1 Holandia - 0 głosów
Anglia 1:2 Niemcy - 0 głosów

W sumie - 11 głosów
Cieszy mnie to, iż zagłosowało dwa razy więcej osób niż w poprzedniej ankiecie. :-)
Nowa sonda dotyczy grupy F w której będziemy występować przez najbliższe półroku w ramach Champions League. Grupa łatwa, średnia czy trudna ? Głosujcie! I komentujcie. :P

czwartek, 16 sierpnia 2007

2 Remisy, 1 bramka, 2 punkty i 12. miejsce

Kto by się spodziewał iż tak będą wyglądać nasze statystyki po pierwszych dwóch meczach? Fani Chelsea ? Myślę że nawet i oni nie. A jednak. Stało się to faktem. A niedługo może być jeszcze gorzej.

Bezbramkowy remis z Reading w pierwszej kolejce i jednobramkowy w tej z Portsmouth stawia Manchester w ciężkiej sytuacji już od początku sezonu. Mimo że to dopiero start i tabela się jeszcze diametralnie zmieni, to jednak każde punkty są ważne.

Spotkania na Fratton Park nie oglądałem, ale czytałem relacje i moge stwierdzić tylko tyle że inicjatywe miały Diabły (a dowodem może być 70% posiadania piłki!), lecz jak w meczu z Reading zabrakło skutecznego wykańczania akcji. Meczu z Portsmouth prawdopodobnie nie obejrzę, gdyż jak już sprawdziłem na polsacie sport go nie będzie, więc dłuższego sprawozdania niż niniejsze, już nie napisze..

Pierwszą bramke dla United w nowym sezonie zdobył Paul Scholes, po dobrym wyłożeniu piłki przed pole karne przez Carlosa Teveza w 15 minucie. Mocny strzał, bramkarz gospodarzy nie miał żadnych szans. Dla Teveza był to oficjalny debiut w barwach United. W pierwszej połowie dalej atakowały Diabły, lecz bezskutecznie. Siedem minut po przerwie, wyrównującego gola z główki zdobył Benjani Mwaruwari po dośrodkowaniu Matthew Taylora. Po tym zdarzeniu - podobno - mecz stał się bardziej wyrównany. W 81 minucie za Ryana Giggsa wszedł John O'Shea. Dwie minuty później boisko opuścił Sulley Muntari, ale nie było to spowodowane zmianą, a faulem na Michaelu Carricku co zakończyło się drugą żółtą kartką a w rezultacie czerwoną. Chwile później Cristiano Ronaldo także został odesłany do szatni, po uderzeniu głową Richarda Hughesa. Obydwie więc drużyny, mecz kończyły w dziesiątke. Kilka minut przed zakończeniem spotkania Sir Alex Ferguson wpuścił na plac gry Chrisa Eaglesa w miejsce Wesa Browna. W doliczonym czasie gry zarówno Paul Scholes jak i Rio Ferdinand mieli swoje szanse na strzelenie zwycięskiej bramki. Manchester zremisował jednak z Portsmouth 1:1 i stracił kolejne punkty w tym sezonie.

Portsmouth: James - Pamarot (64’ Hughes), Cranie (45’ Traore), Distin, Hreidarsson - Utaka, Mendes (45’ Taylor), Davis, Muntari - Mwaruwari, Nugent

Manchester United: Van der Sar, Brown (88’ Eagles), Vidic, Ferdinand, Evra - Ronaldo, Scholes, Carrick, Nani - Giggs (81’ O’Shea), Tevez

Wprawdzie znalazłem wcześniej dwa linki z youtube'a do sytuacji z czerwoną kartką Ronaldo, ale kolega NetResult który był bohaterem poprzedniego posta oczywiście obydwa już zablokował. A usunięte 5 z 6 filmów, w serwisie o którym mowa, do bramki Scholesa także jest dziełem tego ziomala. Te jedno jedyne video które jeszcze nie wpadło w łapy Belga znajdziecie poniżej.

1:0 Scholes

Wczoraj odbyło się także kilka innych spotkań w ramach drugiej kolejki Premier League. Lecz najpierw dodam, że we wtorek odbyło się jedno spotkanie w którym Tottenham Hotspur podejmował na własnym boisku Everton. Faworytem wydawali się raczej gospodarze, którzy w pierwszej kolejce przegrali z Sunderlandem, więc w tym zapewne chcieli zmazać plamę. Jednak poważnym problemem dla Martina Jola są kontuzje kilku podstawowych graczy, jak chociażby Aarona Lennona, Ledley'a Kinga, Lee Young-Pyo'nga czy Garetha Bale'a. Everton wykorzystał to i pokonał na White Hart Lane Koguty 1:3. Co więcej, po meczu Berbatovowi odnowiła się kontuzja pachwiny, a Younes Kaboul nabawił się urazu ścięgna udowego. Po tym spotkaniu, Everton został... liderem tabeli, a Tottenham jest... na ostatnim miejscu. Zapewne taka sytuacja długo nie będzie miała miejsca, jak i dwunaste miejsce Manchesteru. ;]

Manchester City zgodnie z zapowiedziami wygrał na własnym boisku z beniaminkiem Derby County 1:0. Jedyną bramke zdobył Michael Johnson. Tym samym, najbliższy rywal United ma na swym koncie komplet sześciu punktów.
Fulham pokonało u siebie 2:1 Bolton. W 12 minucie, po bramce Heidara Helgusona zakupionego z Fulham, Bolton objął prowadzenie. Jednak już po jedenastu minutach był remis, a gola zdobył Davida Healy. W 26 minucie za sprawą Alexei'a Smertina Fulham wyszło na prowadzenie 2:1 i taki też był końcowy rezultat meczu.
W pojedynku beniaminków, Birmingham City zremisował 2:2 z ekipą Roya Keane'a, Sunderlandem. W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka i to samobójcza, w wykonaniu byłego piłkarza Manchesteru Paula McShane'a. W siedemdziesiątej piątej minucie wyrównał bohater spotkania z Tottenhamem, Michael Chopra. Osiem minut przed końcem spotkania Birmingham znowu objęło prowadzenie, a gola zdobył Garry O'Connor. Jednak Czarne Koty ponownie miały dużo szczęścia i w doliczonym czasie gry strzelili wyrównującą bramke, a jej autorem był Stern John.
Wigan Athletic wygrał skromnie jeden do zera z Middlesborough i zdobył pierwsze punkty w tym sezonie. Jedyną bramke zdobył Antoine Sibierski, dla którego był to już drugi gol w tym sezonie.
W ostatnim spotkaniu, Chelsea Londyn szczęśliwie pokonała na wyjeździe 2:1 Reading, z którym Manchester zanotował bezbramkowy remis. Gospodarze po golu Andre Bikeya w 30 minucie objęli prowadzenie i do przerwy wygrywali 1:0. Jednak już po pięciu minutach drugiej połowy, Chelsea strzeliła dwie bramki. Najpierw wyrównał Frank Lampard, a zwycięskie trafienie zdobył Didier Drogba. Reading atakowało do końca meczu lecz bezskutecznie. Chciałem zamieścić bramki z tego meczu, ale z 10 filmów które znalazłem... NetResult już wszystkie po blokował. Niedługo na YouTubie nic już nie będzie można oglądać. xD

Wczoraj i we wtorek rozegrane zostały także pierwsze mecze trzeciej rundy kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów.

Steaua Bukareszt która pokonała w drugiej rundzie Zagłębie Lubin, zremisowała na wyjeździe z BATE Borysów 2:2. W spotkaniu Spartaka Moskwa z Celtikiem Glasgow nie wystąpił żaden z Polaków. Wojciech Kowalewski który stracił miejsce w podstawowej jedenastce Rosjan, szuka sobie nowego klubu, Artur Boruc ma wciąż kontuzje, natomiast Maciej Żurawski całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Rosjanie zremisowali ze Szkotami na własnym boisku 1:1. Werder Brema pokonał u siebie 2:1 Dynamo Zagrzeb, natomiast Red Bull Salzburg 1:0 Szachtar Donieck, w którym od 82. minuty grał Mariusz Lewandowski. Valencia pewnie pokonała 3:0 na własnym boisku Elfsborg IF, a w takim samym rozmiarze bramkowym, lecz na wyjeździe, Rosenborg Trondheim wygrał z Tampere United. Obie drużyny mogą być już niemal pewne awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. FK Sarajewo przegrało u siebie 0:1 z Dynamem Kijów, Benfica wygrała 2:1 z FC Kopenhagą, a Lazio Rzym tylko zremisował 1:1 na własnym boisku z Dynamo Bukareszt. Po 1:0 wygrały swoje mecze Fenerbahce Stambuł, Glasgow Rangers i Liverpool. Inny angielski zespół, Arsenal Londyn, pokonał na wyjeździe 2:0 Sparte Praga i już praktycznie na pewno ujrzymy Kanonierów w tej edycji Ligi Mistrzów. Także bardzo blisko awansu jest Sevilla która wygrała u siebie 2:0 z AEK Ateny. FC Zurich zremisował 1:1 z Besiktasem Stambuł. Do największej niespodzianki doszło w Amsterdamie, gdzie tamtejszy Ajax przegrał 0:1 ze Slavią Praga. Czy po raz kolejny nie zobaczymy Holendrów w Lidze Mistrzów, tak jak miało to miejsce rok temu, gdzie Ajax odpadł na tym samym etapie z FC Kopenhagą. Tego dowiemy się już za dwa tygodnie, kiedy to zostaną rozegrane rewanżowe spotkania. (28-29.08)

Natomiast za oceanem, David Beckham zdobył swą pierwszą bramkę dla Los Angeles Galaxy w meczu z D.C. United. Anglik strzelił gola z rzutu wolnego w 27 minucie, 20 minut później asystował przy bramce Landona Donovana, a w 62. został zmieniony. Był to trzeci występ Becksa dla LA Galaxy. Beckham był kapitanem w tym meczu, wcześniej tą funkcję sprawował... Donovan.

Pliki ze spotkań: (oczywiście nie z YouTube'a)
Premier League - Portsmouth 1:1 Manchester United
Premier League - Manchester City 1:0 Derby County
Premier League - Tottenham 1:3 Everton
MLS - LA Galaxy 2:0 D.C. United
El. LM - Toulouse 0:1 Liverpool
El. LM - Spartak Moskwa 1:1 Celtic Glasgow
El. LM - Fenerbahce 1:0 Anderlecht
El. LM - Werder Brema 2:1 Dynamo Zagrzeb
El. LM - FC Zurich 1:1 Besiktas Stambuł
El. LM - Benfica 2:1 Kopenhaga
El. LM - Glasgow Rangers 1:0 Crvena Zvezda Belgrad

Typery - 2. Kolejka Premiership:

1.Strona
2.Punkty w tej kolejce/w sumie
3.Pozycja/na miejsc możliwych (liczba wszystkich typujących)
4.Punkty z danych spotkań (w nawiasach moje typy)

DevilPage.pl
4/9
514/1147
Fulham 2:1 (2:1) Bolton - 3 pkt
Man City 1:0 (2:0) Derby County - 1 pkt

ManuSite.com
7/14
24/454
Wigan 1:0 (1:0) Boro - 3 pkt
Reading 1:2 (1:2) Chelsea - 3 pkt
Man City 1:0 (3:1) Derby - 1 pkt

ManuSerwis.com
5/11
18/52
Man City 1:0 (2:1) Derby - 1 pkt
Reading 1:2 (0:1) Chelsea - 1 pkt
Wigan 1:0 (1:0) Boro - 3 pkt

MUFC.pl - tutaj jest strasznie ograniczony ten typer, jest bardzo mało opcji...
Mam 4 pkt i jestem na 10 pozycji. Tylko tyle moge Wam powiedzieć. ;-)

ManUtd.pl
6/15
11/43
Fulham 2:1 (1:0) Bolton - 2 pkt
Man City 1:0 (3:0) Derby - 1 pkt
Reading 1:2 (1:2) Chelsea - 3 pkt

Jak na razie najgorzej idzie mi na DP, co więcej jest tam największa konkurencja i będzie trudno cokolwiek wygrać.

Jeszcze dzisiaj kolejna notka...